Emilia i Hiacynta. Misja – wyposażenie szkolnej kuchni i jadalni w Masace, Rwanda
Do Rwandy ruszają dwie pełne energii dziewczyny – Emilia i Hiacynta – które chcą podarować dzieciom swój czas, umiejętności i serce.
Jesteśmy wolontariuszkami Salvatti.pl i pakujemy walizki do Masaki. Nie jedziemy tam jednak na wycieczkę – w szkole św. Wincentego Pallottiego czeka na nas ponad dwa tysiące dzieciaków i mnóstwo roboty. Emilia bierze na siebie lekcje angielskiego i treningi sportowe, a Hiacynta zajmie się nauką i opieką nad najmłodszymi grupami.
Nasza misja ma też bardzo praktyczny cel. Szkoła ma już nowy budynek kuchni z jadalnią, ale na razie świeci on pustkami. Naszym głównym zadaniem jest zdobycie środków na wyposażenie jadalni i kuchni. Chcemy osobiście dopilnować, by te pieniądze zamieniły się w konkretny sprzęt, który pozwoli szkole normalnie karmić uczniów i zapomnieć o jedzeniu w namiotach podczas deszczu.

Emilia Żukowska
Jestem studentką Studium Europy Wschodniej na Uniwersytecie Warszawskim, a w każdej wolnej chwili najpewniej jestem w ruchu. Lubię trenować sztuki walki, jeździć na rowerze i spacerować. Jeśli mam więcej czasu, to zapewne poznaję świat dzięki podróżowaniu.
W mojej parafii od zawsze czułam żywą obecność misji. Ksiądz proboszcz przez osiem lat posługiwał jako misjonarz w Papua-Nowa Gwinea, przywożąc ze sobą historie, które rozpalały serce. Przez kolejne lata gościliśmy również kapłana z Rwandy, którego świadectwo jeszcze bardziej przybliżyło mi misyjny świat. Ta codzienna bliskość ludzi żyjących misjami sprawiła, że dorastałam z poczuciem, iż jest to coś niezwykle ważnego. Dlatego dziś sama pragnę dołożyć swoją cegiełkę do tego dzieła.
Pragnę zarazić dzieciaki moją pasją do sportu i wspólnie uczyć się w z nimi angielskiego. Inspiracja życiem Carla Acutisa, włoskiego nastolatka, który jest nazywany „Bożym influencerem” lub „cyberapostołem”, motywuje mnie do aktywnego przeżywania wiary poprzez działanie. Wyjazd misyjny jest dla mnie sposobem służby drugiemu człowiekowi, okazją do wzrostu duchowego i świadectwem, że młodzi ludzie mogą realnie zmieniać świat na lepsze.

Hiacynta Grzyb
Mam 19lat. Wciąż poszukuję mojej drogi. Moją pasją są podróże i muzyka, gram na skrzypcach i fortepianie, przez wiele lat trenowałam taniec. Uwielbiam aktywności wodne (nurkowanie z butlą, pływanie) oraz bieganie. W ramach hobby od roku udzielam korepetycji z matematyki. Przygoda z wolontariatem nie zaczęła się dla mnie dopiero teraz, brałam już udział w wielu lokalnych akcjach pomocy w Szczecinie.
Od najmłodszych lat pragnęłam pomagać tym, którzy mieli mniej szczęścia niż ja w Polsce. Decydując się na wolontariat Salvatti.pl tuż po liceum, miałam wątpliwości, czy to właściwy moment na poszukiwanie drogi, jednak przygotowania przyniosły mi spokój i zaproszenie, by zaryzykować. Wierzę, że jesteśmy posłani, by nieść entuzjazm tam, gdzie go potrzeba, łącząc nasze historie we wspólnym celu.
Doświadczenie pracy w świetlicy z dziećmi z ubogich rodzin nauczyło mnie, że dając uwagę i czas, dostaję więcej, niż ofiaruję. Na tej misji chcę dawać najmłodszym ciepło poprzez zabawę i naukę. Służenie im będzie zaszczytem – cieszę się, że staniemy się częścią swoich historii.

Szkoła z misją
Szkoła św. Wincentego Pallottiego w Masace to jedna z najlepszych placówek w regionie, łącząca wysoki poziom nauczania z misją społeczną. Jako jedna z niewielu w Rwandzie posiada akredytację Cambridge International Education, co pozwala uczniom zdawać międzynarodowe egzaminy i otwiera im drogę na zagraniczne studia. Szkoła regularnie osiąga 100% zdawalności na egzaminach państwowych, a większość jej absolwentów trafia do najwyższej grupy wynikowej (Division 1), co daje im wstęp do najbardziej prestiżowych szkół średnich w kraju.
Niezwykle ważnym filarem szkoły jest jej dostępność dla najbardziej potrzebujących – dzięki systemowi stypendiów szkoła zapewnia naukę dzieciom z najbiedniejszych rodzin, które bez tego wsparcia nie miałyby szans na tak wysokiej jakości edukację. Placówka wyróżnia się także unikalnym programem edukacji włączającej. Szkoła przyjmuje dzieci z niepełnosprawnością intelektualną, które w wielu regionach Afryki wciąż mierzą się z wykluczeniem. Tutaj mają zapewnioną rehabilitację i naukę dostosowaną do ich możliwości. Poza nauką szkoła odnosi sukcesy w sporcie oraz regionalnych debatach w języku angielskim.
Mimo tych imponujących osiągnięć, placówka wciąż boryka się z brakami technicznymi – jej nowoczesny program dydaktyczny kontrastuje z brakiem miejsca do przyrządzania i spożywania posiłków. Inwestycja w wyposażenie kuchni i jadalni jest więc kluczem, by ta świetnie działająca szkoła mogła zapewnić swoim 2000 uczniom godne warunki, odpowiadające jej wysokim standardom nauczania.

Logistyka „pod namiotem”
Obecnie szkoła cierpi na brak murowanej jadalni. Posiłki są przygotowywane w prowizorycznej kuchni i przenoszone do namiotów na dziedzińcu.

W porze deszczowej, która w Rwandzie jest bardzo intensywna, ten system się załamuje – namioty przeciekają, a dzieci muszą jeść w klasach, co wymusza dodatkowe sprzątanie i generuje znaczne opóźnienia w realizacji programu nauczania.

Dzięki funduszom z Polski i Niemiec zakończono budowę stanu surowego jadalni i kuchni. Brakuje wyposażenia wnętrz:
- Profesjonalnych pieców i kotłów parowych.
- Metalowych stołów i ław, które można łatwo dezynfekować (wymóg sanitarny Ministerstwa Edukacji).
- Zastawu naczyń dla ok. 2000 osób, które zastąpią zużyte, plastikowe naczynia.
Koszty wyposażenia szacuje się na ok. 12 120 EURO (51109 PLN). Gdyby udało nam się zebrać choć połowę tej kwoty, to prace mogłyby ruszyć dalej.
Dlaczego warto wesprzeć tę szkołę
Wsparcie szkoły w Masace to nie tylko pomoc doraźna, ale inwestycja w miejsce, które realnie zmienia strukturę społeczną regionu. Oto kluczowe argumenty, dlaczego warto skierować środki właśnie tutaj:
- Skuteczność potwierdzona wynikami: Nie wspierasz projektu „w budowie”, ale prężnie działającą maszynę edukacyjną. Szkoła osiąga 100% zdawalności na egzaminach państwowych. Twoja wpłata trafia do placówki, która potrafi przekuć potencjał dzieci w konkretne wyniki i lepszą przyszłość.
- Winda społeczna dla najuboższych: Dzięki systemowi stypendiów dzieci z najbiedniejszych rodzin mają dostęp do programu Cambridge, który normalnie zarezerwowany jest dla elit. To rzadki przykład miejsca, gdzie o jakości wykształcenia decydują zdolności i praca ucznia, a nie portfel rodziców.
- Równe szanse dla dzieci z niepełnosprawnością: Masaka to jeden z nielicznych ośrodków w Rwandzie, który nie wyklucza dzieci z niepełnosprawnością intelektualną. Wspierając szkołę, wspierasz model edukacji włączającej, który uczy całą społeczność empatii i wspólnego życia.
- Rozwiązanie konkretnego problemu: Budynek jadalni już stoi – Twoje wsparcie jest potrzebne na „ostatniej prostej”. Wyposażenie wnętrz to brakujący element, który pozwoli uwolnić sale lekcyjne od funkcji jadalni, poprawi higienę i pozwoli szkole przyjąć kolejne dzieci czekające na swoją szansę.
- Bezpośredni nadzór wolontariuszek: Dzięki obecności Emilii i Hiacynty na miejscu, masz pewność, że środki zostaną wydane transparentnie i gospodarnie. To nie jest anonimowa pomoc, ale konkretne działanie pod okiem osób, które znają każdą potrzebę tej szkoły od podszewki.
Każda wpłata ma moc!
Do Rwandy ruszają dwie pełne energii dziewczyny – Emilia i Hiacynta – które chcą podarować dzieciom swój czas, umiejętności i serce.
Jesteśmy wolontariuszkami Salvatti.pl i pakujemy walizki do Masaki. Nie jedziemy tam jednak na wycieczkę – w szkole św. Wincentego Pallottiego czeka na nas ponad dwa tysiące dzieciaków i mnóstwo roboty. Emilia bierze na siebie lekcje angielskiego i treningi sportowe, a Hiacynta zajmie się nauką i opieką nad najmłodszymi grupami.
Nasza misja ma też bardzo praktyczny cel. Szkoła ma już nowy budynek kuchni z jadalnią, ale na razie świeci on pustkami. Naszym głównym zadaniem jest zdobycie środków na wyposażenie jadalni i kuchni. Chcemy osobiście dopilnować, by te pieniądze zamieniły się w konkretny sprzęt, który pozwoli szkole normalnie karmić uczniów i zapomnieć o jedzeniu w namiotach podczas deszczu.

Emilia Żukowska
Jestem studentką Studium Europy Wschodniej na Uniwersytecie Warszawskim, a w każdej wolnej chwili najpewniej jestem w ruchu. Lubię trenować sztuki walki, jeździć na rowerze i spacerować. Jeśli mam więcej czasu, to zapewne poznaję świat dzięki podróżowaniu.
W mojej parafii od zawsze czułam żywą obecność misji. Ksiądz proboszcz przez osiem lat posługiwał jako misjonarz w Papua-Nowa Gwinea, przywożąc ze sobą historie, które rozpalały serce. Przez kolejne lata gościliśmy również kapłana z Rwandy, którego świadectwo jeszcze bardziej przybliżyło mi misyjny świat. Ta codzienna bliskość ludzi żyjących misjami sprawiła, że dorastałam z poczuciem, iż jest to coś niezwykle ważnego. Dlatego dziś sama pragnę dołożyć swoją cegiełkę do tego dzieła.
Pragnę zarazić dzieciaki moją pasją do sportu i wspólnie uczyć się w z nimi angielskiego. Inspiracja życiem Carla Acutisa, włoskiego nastolatka, który jest nazywany „Bożym influencerem” lub „cyberapostołem”, motywuje mnie do aktywnego przeżywania wiary poprzez działanie. Wyjazd misyjny jest dla mnie sposobem służby drugiemu człowiekowi, okazją do wzrostu duchowego i świadectwem, że młodzi ludzie mogą realnie zmieniać świat na lepsze.

Hiacynta Grzyb
Mam 19lat. Wciąż poszukuję mojej drogi. Moją pasją są podróże i muzyka, gram na skrzypcach i fortepianie, przez wiele lat trenowałam taniec. Uwielbiam aktywności wodne (nurkowanie z butlą, pływanie) oraz bieganie. W ramach hobby od roku udzielam korepetycji z matematyki. Przygoda z wolontariatem nie zaczęła się dla mnie dopiero teraz, brałam już udział w wielu lokalnych akcjach pomocy w Szczecinie.
Od najmłodszych lat pragnęłam pomagać tym, którzy mieli mniej szczęścia niż ja w Polsce. Decydując się na wolontariat Salvatti.pl tuż po liceum, miałam wątpliwości, czy to właściwy moment na poszukiwanie drogi, jednak przygotowania przyniosły mi spokój i zaproszenie, by zaryzykować. Wierzę, że jesteśmy posłani, by nieść entuzjazm tam, gdzie go potrzeba, łącząc nasze historie we wspólnym celu.
Doświadczenie pracy w świetlicy z dziećmi z ubogich rodzin nauczyło mnie, że dając uwagę i czas, dostaję więcej, niż ofiaruję. Na tej misji chcę dawać najmłodszym ciepło poprzez zabawę i naukę. Służenie im będzie zaszczytem – cieszę się, że staniemy się częścią swoich historii.

Szkoła z misją
Szkoła św. Wincentego Pallottiego w Masace to jedna z najlepszych placówek w regionie, łącząca wysoki poziom nauczania z misją społeczną. Jako jedna z niewielu w Rwandzie posiada akredytację Cambridge International Education, co pozwala uczniom zdawać międzynarodowe egzaminy i otwiera im drogę na zagraniczne studia. Szkoła regularnie osiąga 100% zdawalności na egzaminach państwowych, a większość jej absolwentów trafia do najwyższej grupy wynikowej (Division 1), co daje im wstęp do najbardziej prestiżowych szkół średnich w kraju.
Niezwykle ważnym filarem szkoły jest jej dostępność dla najbardziej potrzebujących – dzięki systemowi stypendiów szkoła zapewnia naukę dzieciom z najbiedniejszych rodzin, które bez tego wsparcia nie miałyby szans na tak wysokiej jakości edukację. Placówka wyróżnia się także unikalnym programem edukacji włączającej. Szkoła przyjmuje dzieci z niepełnosprawnością intelektualną, które w wielu regionach Afryki wciąż mierzą się z wykluczeniem. Tutaj mają zapewnioną rehabilitację i naukę dostosowaną do ich możliwości. Poza nauką szkoła odnosi sukcesy w sporcie oraz regionalnych debatach w języku angielskim.
Mimo tych imponujących osiągnięć, placówka wciąż boryka się z brakami technicznymi – jej nowoczesny program dydaktyczny kontrastuje z brakiem miejsca do przyrządzania i spożywania posiłków. Inwestycja w wyposażenie kuchni i jadalni jest więc kluczem, by ta świetnie działająca szkoła mogła zapewnić swoim 2000 uczniom godne warunki, odpowiadające jej wysokim standardom nauczania.

Logistyka „pod namiotem”
Obecnie szkoła cierpi na brak murowanej jadalni. Posiłki są przygotowywane w prowizorycznej kuchni i przenoszone do namiotów na dziedzińcu.

W porze deszczowej, która w Rwandzie jest bardzo intensywna, ten system się załamuje – namioty przeciekają, a dzieci muszą jeść w klasach, co wymusza dodatkowe sprzątanie i generuje znaczne opóźnienia w realizacji programu nauczania.

Dzięki funduszom z Polski i Niemiec zakończono budowę stanu surowego jadalni i kuchni. Brakuje wyposażenia wnętrz:
- Profesjonalnych pieców i kotłów parowych.
- Metalowych stołów i ław, które można łatwo dezynfekować (wymóg sanitarny Ministerstwa Edukacji).
- Zastawu naczyń dla ok. 2000 osób, które zastąpią zużyte, plastikowe naczynia.
Koszty wyposażenia szacuje się na ok. 12 120 EURO (51109 PLN). Gdyby udało nam się zebrać choć połowę tej kwoty, to prace mogłyby ruszyć dalej.
Dlaczego warto wesprzeć tę szkołę
Wsparcie szkoły w Masace to nie tylko pomoc doraźna, ale inwestycja w miejsce, które realnie zmienia strukturę społeczną regionu. Oto kluczowe argumenty, dlaczego warto skierować środki właśnie tutaj:
- Skuteczność potwierdzona wynikami: Nie wspierasz projektu „w budowie”, ale prężnie działającą maszynę edukacyjną. Szkoła osiąga 100% zdawalności na egzaminach państwowych. Twoja wpłata trafia do placówki, która potrafi przekuć potencjał dzieci w konkretne wyniki i lepszą przyszłość.
- Winda społeczna dla najuboższych: Dzięki systemowi stypendiów dzieci z najbiedniejszych rodzin mają dostęp do programu Cambridge, który normalnie zarezerwowany jest dla elit. To rzadki przykład miejsca, gdzie o jakości wykształcenia decydują zdolności i praca ucznia, a nie portfel rodziców.
- Równe szanse dla dzieci z niepełnosprawnością: Masaka to jeden z nielicznych ośrodków w Rwandzie, który nie wyklucza dzieci z niepełnosprawnością intelektualną. Wspierając szkołę, wspierasz model edukacji włączającej, który uczy całą społeczność empatii i wspólnego życia.
- Rozwiązanie konkretnego problemu: Budynek jadalni już stoi – Twoje wsparcie jest potrzebne na „ostatniej prostej”. Wyposażenie wnętrz to brakujący element, który pozwoli uwolnić sale lekcyjne od funkcji jadalni, poprawi higienę i pozwoli szkole przyjąć kolejne dzieci czekające na swoją szansę.
- Bezpośredni nadzór wolontariuszek: Dzięki obecności Emilii i Hiacynty na miejscu, masz pewność, że środki zostaną wydane transparentnie i gospodarnie. To nie jest anonimowa pomoc, ale konkretne działanie pod okiem osób, które znają każdą potrzebę tej szkoły od podszewki.
Każda wpłata ma moc!
