
Najnowsze wpłaty
Anonimowy
09/07/2026
Anonimowy
09/07/2026
Ewa i Marek. Misja – budowa ekologicznego ogrodu wertykalnego, Kenia
Ewa i Marek Witulscy, wyjątkowe małżeństwo z ogromnym sercem, wyruszają na misję do Kenii, by połączyć swoje unikalne doświadczenia życiowe z pomocą potrzebującym.
Ich celem jest pomoc w budowie nowoczesnego, ekologicznego ogrodu na terenie Place of Hope w Kagio. To właśnie tam wkrótce ruszy budowa centrum pomocy osobom w sytuacji kryzysowej. Tymczasem powstaje ogród, a co najpiękniejsze, jest tworzony przy współpracy z chłopcami z ubogich rodzin, których Agnieszka, polska misjonarka koordynująca ten projekt, na co dzień wspiera i uczy samodzielności.

Przy użyciu drewnianych pali, tworzą przestrzeń pod ogrody wertykalne oraz podwyższone grządki, które zapewnią stały dostęp do świeżych warzyw
Ewa i Marek Witulscy
Mam na imię Ewa. Z wykształcenia jestem lekarzem, obecnie jedną nogą na emeryturze. Moja specjalność (medycyna nuklearna) do warunków misyjnych pasuje trochę jak pięść do nosa, ale szczęśliwie dla mnie Fundacja Salvatti daje tak różne możliwości służenia, że i dla mnie coś się znalazło. Ponieważ baaardzo lubię uprawiać rośliny jadalne na grządkach, mam nadzieję, że uda mi się to zrobić również na równiku. Ciekawe, co uda się tam wyhodować… ☺
Jestem inżynierem elektroniki biomedycznej, od ponad 30 lat zajmuję się sprzętem medycznym. Idea wyjazdu na misje zawsze gdzieś we mnie była, teraz stało się to możliwe. Pracowałem na polskiej wsi, angielskiej farmie, ale wertykalne ogrody w Kenii brzmią jak wyzwanie, a ja lubię wyzwania…

Konstrukcja stoi. Czas tchnąć życie w afrykański ogród
Mamy to! Dzięki dotychczasowemu wsparciu ludzi o sercach bez granic konstrukcja już dumnie stoi na misji. Młodzież rwie się do pracy, a my wchodzimy w kluczową, najbardziej fascynującą fazę projektu.

Teraz musimy zamienić to wnętrze w superwydajną, ekologiczną farmę na obszarze pół akra ziemi. Stawiamy na sprytne, lokalne rozwiązania, które młodzi ludzie będą mogli bez problemu odtworzyć we własnych domach, bez wydawania fortuny.
Chcemy pokazać młodzieży, jak wycisnąć maksimum z każdego metra kwadratowego ziemi i każdej kropli wody. Co dokładnie robimy?
-
Ogrody wertykalne (Vertical Gardens). Wykorzystujemy przestrzeń w pionie! Za pomocą lokalnych materiałów budujemy pionowe ściany zieleni. To idealny sposób na uprawę ziół i sałat przy minimalnym zużyciu wody – woda spływająca z góry nawadnia niższe partie!
-
Drewniane donice i podwyższone grządki. Budujemy solidne konstrukcje z lokalnego drewna. Podwyższone grządki chronią rośliny przed szkodnikami, ułatwiają pielęgnację i pozwalają na stworzenie idealnej, żyznej mieszanki gleby tam, gdzie naturalna ziemia jest jałowa lub kamienista.
-
Montaż systemu kropelkowego (Drip irrigation). Konstrukcja już chroni przed słońcem, a teraz musimy doprowadzić wodę prosto do korzeni naszych pionowych i poziomych upraw. System kropelkowy połączony z ogrodami wertykalnymi to mistrzostwo oszczędności.
Już niedługo na naszych grządkach wyrosną: kapusta, tradycyjne i niezwykle pożywne Sukuma wiki, marchew, cukinia, papryka, ogórki, cebula oraz wiele innych warzyw, które zasilą kuchnię nowego ośrodka!

Dlaczego to podejście jest tak ważne dla tych młodych ludzi?
Uczymy ich przedsiębiorczości bez barier. Pokazujemy im, jak budować ogrody z tego, co mają pod ręką. Jeśli nauczą się tworzyć wertykalne ogrody z tanich, lokalnych surowców na misji, jutro będą mogli założyć dokładnie taki sam biznes przy własnym domu – zarabiając na sprzedaży warzyw i uniezależniając się od biedy.
Wszystkie prace budowlane młodzież wykonuje własnymi rękami pod naszym okiem. Uczą się stolarki, planowania przestrzennego i hydrauliki ogrodowej. Nie tylko sadzą warzywa – budują swoją przyszłość - mówi Agnieszka Gliniecka, która prowadzi też Dom Dziecka w Upendo.

Jak możesz pomóc
Konstrukcja już jest, teraz potrzebujemy narzędzi i surowców, by tchnąć w nią życie. Całkowity koszt tego etapu to 19 000 zł. Środki te zostaną przeznaczone na zakup:
-
Lokalnego drewna, gwoździ oraz dużych donic na budowę stelaży wertykalnych i podwyższonych donic.
-
Elementów systemu nawadniania (rurki, złączki, filtry).
-
Dobrej jakości ziemi kompostowej, nasion oraz sadzonek na start.
-
Niezbędnych narzędzi ogrodniczych.
Każda Twoja wpłata to realny zakup desek, worków sisalowych czy linii kroplujących. Pomóż nam dokończyć to dzieło i dać tej wspaniałej młodzieży narzędzia do samodzielnego, godnego życia!
Poniżej gotowy ogród w innej części Kenii, który jest pierwowzorem naszego przedsięwzięcia.

Ewa and Marek Witulski, an exceptional couple with huge hearts, are setting off on a mission to Kenya to combine their unique life experiences with helping those in need.
Their goal is to help build a modern, eco-friendly garden at the Place of Hope in Kagio. This is exactly where the construction of a crisis support center will soon begin. In the meantime, the garden is being created, and what is most beautiful—it is being built in cooperation with boys from underprivileged families. These boys are supported daily and taught self-reliance by Agnieszka, a Polish missionary who coordinates this project.

Using wooden poles, they are creating a space for vertical gardens and raised beds, which will ensure permanent access to fresh vegetables.
Meet our volunteers: Ewa & Marek Witulski
My name is Ewa. By education, I am a doctor, currently with one foot in retirement. My specialty (nuclear medicine) fits mission conditions a bit like a square peg in a round hole, but fortunately for me, the Salvatti Foundation offers such diverse opportunities to serve that something was found for me too. Since I aaabsolutely love growing edible plants in garden beds, I hope I will manage to do it on the equator as well. I wonder what we'll manage to grow there… ☺
I am a biomedical electronics engineer, and I have been working with medical equipment for over 30 years. The idea of going on a mission has always been somewhere inside me, and now it has become possible. I have worked in the Polish countryside and on an English farm, but vertical gardens in Kenya sound like a challenge—and I do love a challenge…

The structure is up! Time to breathe life into the African garden
We made it! Thanks to the previous support of people with hearts without borders, the structure already stands proudly at the mission. The youth are eager to work, and we are entering the crucial, most fascinating phase of the project.
Now, we need to transform this interior into a super-efficient, eco-friendly farm on a half-acre plot of land. We are focusing on clever, local solutions that young people will easily be able to replicate in their own homes without spending a fortune.

We want to show the youth how to squeeze the maximum out of every square meter of land and every single drop of water. What exactly are we doing?
-
Vertical Gardens: We are using vertical space! Using local materials, we are building vertical walls of greenery. This is the perfect way to grow herbs and lettuce with minimal water consumption—water trickling down from the top irrigates the lower sections!
-
Wooden planters and raised beds: We are building solid structures from local wood. Raised beds protect plants from pests, make care easier, and allow us to create the perfect, fertile soil mix where the natural ground is barren or rocky.
-
Drip irrigation system installation: The structure already protects against the sun, and now we must bring water straight to the roots of our vertical and horizontal crops. A drip system combined with vertical gardens is a masterpiece of water-saving.
Very soon, our garden beds will grow: cabbage, the traditional and extremely nutritious Sukuma wiki, carrots, zucchini, bell peppers, cucumbers, onions, and many other vegetables that will supply the kitchen of the new center!

Why is this approach so vital for these young people?
"We teach them entrepreneurship without barriers. We show them how to build gardens from what they have at hand. If they learn how to create vertical gardens from cheap, local materials at the mission, tomorrow they will be able to start the exact same business by their own homes—earning money from selling vegetables and breaking free from poverty.
The youth do all the construction work with their own hands under our supervision. They learn carpentry, spatial planning, and garden plumbing. They are not just planting vegetables—they are building their future," says Agnieszka Gliniecka, who also runs the Upendo Children's Home.

How you can help
he structure is ready, but now we need tools and raw materials to breathe life into it. The total cost of this stage is 19,000 PLN. These funds will be used to purchase:
-
Local wood, nails, and large pots to build vertical frames and raised planters.
-
Components for the irrigation system (pipes, connectors, filters).
-
Good quality compost soil, seeds, and seedlings for a strong start.
-
Necessary gardening tools.
Every donation you make means a real purchase of planks, sisal bags, or drip lines. Help us finish this piece of work and give these wonderful young people the tools for a self-sufficient, dignified life!
(Below is a finished garden in another part of Kenya, which serves as the prototype for our venture).

Ewa i Marek Witulscy, wyjątkowe małżeństwo z ogromnym sercem, wyruszają na misję do Kenii, by połączyć swoje unikalne doświadczenia życiowe z pomocą potrzebującym.
Ich celem jest pomoc w budowie nowoczesnego, ekologicznego ogrodu na terenie Place of Hope w Kagio. To właśnie tam wkrótce ruszy budowa centrum pomocy osobom w sytuacji kryzysowej. Tymczasem powstaje ogród, a co najpiękniejsze, jest tworzony przy współpracy z chłopcami z ubogich rodzin, których Agnieszka, polska misjonarka koordynująca ten projekt, na co dzień wspiera i uczy samodzielności.

Przy użyciu drewnianych pali, tworzą przestrzeń pod ogrody wertykalne oraz podwyższone grządki, które zapewnią stały dostęp do świeżych warzyw
Ewa i Marek Witulscy
Mam na imię Ewa. Z wykształcenia jestem lekarzem, obecnie jedną nogą na emeryturze. Moja specjalność (medycyna nuklearna) do warunków misyjnych pasuje trochę jak pięść do nosa, ale szczęśliwie dla mnie Fundacja Salvatti daje tak różne możliwości służenia, że i dla mnie coś się znalazło. Ponieważ baaardzo lubię uprawiać rośliny jadalne na grządkach, mam nadzieję, że uda mi się to zrobić również na równiku. Ciekawe, co uda się tam wyhodować… ☺
Jestem inżynierem elektroniki biomedycznej, od ponad 30 lat zajmuję się sprzętem medycznym. Idea wyjazdu na misje zawsze gdzieś we mnie była, teraz stało się to możliwe. Pracowałem na polskiej wsi, angielskiej farmie, ale wertykalne ogrody w Kenii brzmią jak wyzwanie, a ja lubię wyzwania…

Konstrukcja stoi. Czas tchnąć życie w afrykański ogród
Mamy to! Dzięki dotychczasowemu wsparciu ludzi o sercach bez granic konstrukcja już dumnie stoi na misji. Młodzież rwie się do pracy, a my wchodzimy w kluczową, najbardziej fascynującą fazę projektu.

Teraz musimy zamienić to wnętrze w superwydajną, ekologiczną farmę na obszarze pół akra ziemi. Stawiamy na sprytne, lokalne rozwiązania, które młodzi ludzie będą mogli bez problemu odtworzyć we własnych domach, bez wydawania fortuny.
Chcemy pokazać młodzieży, jak wycisnąć maksimum z każdego metra kwadratowego ziemi i każdej kropli wody. Co dokładnie robimy?
-
Ogrody wertykalne (Vertical Gardens). Wykorzystujemy przestrzeń w pionie! Za pomocą lokalnych materiałów budujemy pionowe ściany zieleni. To idealny sposób na uprawę ziół i sałat przy minimalnym zużyciu wody – woda spływająca z góry nawadnia niższe partie!
-
Drewniane donice i podwyższone grządki. Budujemy solidne konstrukcje z lokalnego drewna. Podwyższone grządki chronią rośliny przed szkodnikami, ułatwiają pielęgnację i pozwalają na stworzenie idealnej, żyznej mieszanki gleby tam, gdzie naturalna ziemia jest jałowa lub kamienista.
-
Montaż systemu kropelkowego (Drip irrigation). Konstrukcja już chroni przed słońcem, a teraz musimy doprowadzić wodę prosto do korzeni naszych pionowych i poziomych upraw. System kropelkowy połączony z ogrodami wertykalnymi to mistrzostwo oszczędności.
Już niedługo na naszych grządkach wyrosną: kapusta, tradycyjne i niezwykle pożywne Sukuma wiki, marchew, cukinia, papryka, ogórki, cebula oraz wiele innych warzyw, które zasilą kuchnię nowego ośrodka!

Dlaczego to podejście jest tak ważne dla tych młodych ludzi?
Uczymy ich przedsiębiorczości bez barier. Pokazujemy im, jak budować ogrody z tego, co mają pod ręką. Jeśli nauczą się tworzyć wertykalne ogrody z tanich, lokalnych surowców na misji, jutro będą mogli założyć dokładnie taki sam biznes przy własnym domu – zarabiając na sprzedaży warzyw i uniezależniając się od biedy.
Wszystkie prace budowlane młodzież wykonuje własnymi rękami pod naszym okiem. Uczą się stolarki, planowania przestrzennego i hydrauliki ogrodowej. Nie tylko sadzą warzywa – budują swoją przyszłość - mówi Agnieszka Gliniecka, która prowadzi też Dom Dziecka w Upendo.

Jak możesz pomóc
Konstrukcja już jest, teraz potrzebujemy narzędzi i surowców, by tchnąć w nią życie. Całkowity koszt tego etapu to 19 000 zł. Środki te zostaną przeznaczone na zakup:
-
Lokalnego drewna, gwoździ oraz dużych donic na budowę stelaży wertykalnych i podwyższonych donic.
-
Elementów systemu nawadniania (rurki, złączki, filtry).
-
Dobrej jakości ziemi kompostowej, nasion oraz sadzonek na start.
-
Niezbędnych narzędzi ogrodniczych.
Każda Twoja wpłata to realny zakup desek, worków sisalowych czy linii kroplujących. Pomóż nam dokończyć to dzieło i dać tej wspaniałej młodzieży narzędzia do samodzielnego, godnego życia!
Poniżej gotowy ogród w innej części Kenii, który jest pierwowzorem naszego przedsięwzięcia.

Ewa and Marek Witulski, an exceptional couple with huge hearts, are setting off on a mission to Kenya to combine their unique life experiences with helping those in need.
Their goal is to help build a modern, eco-friendly garden at the Place of Hope in Kagio. This is exactly where the construction of a crisis support center will soon begin. In the meantime, the garden is being created, and what is most beautiful—it is being built in cooperation with boys from underprivileged families. These boys are supported daily and taught self-reliance by Agnieszka, a Polish missionary who coordinates this project.

Using wooden poles, they are creating a space for vertical gardens and raised beds, which will ensure permanent access to fresh vegetables.
Meet our volunteers: Ewa & Marek Witulski
My name is Ewa. By education, I am a doctor, currently with one foot in retirement. My specialty (nuclear medicine) fits mission conditions a bit like a square peg in a round hole, but fortunately for me, the Salvatti Foundation offers such diverse opportunities to serve that something was found for me too. Since I aaabsolutely love growing edible plants in garden beds, I hope I will manage to do it on the equator as well. I wonder what we'll manage to grow there… ☺
I am a biomedical electronics engineer, and I have been working with medical equipment for over 30 years. The idea of going on a mission has always been somewhere inside me, and now it has become possible. I have worked in the Polish countryside and on an English farm, but vertical gardens in Kenya sound like a challenge—and I do love a challenge…

The structure is up! Time to breathe life into the African garden
We made it! Thanks to the previous support of people with hearts without borders, the structure already stands proudly at the mission. The youth are eager to work, and we are entering the crucial, most fascinating phase of the project.
Now, we need to transform this interior into a super-efficient, eco-friendly farm on a half-acre plot of land. We are focusing on clever, local solutions that young people will easily be able to replicate in their own homes without spending a fortune.

We want to show the youth how to squeeze the maximum out of every square meter of land and every single drop of water. What exactly are we doing?
-
Vertical Gardens: We are using vertical space! Using local materials, we are building vertical walls of greenery. This is the perfect way to grow herbs and lettuce with minimal water consumption—water trickling down from the top irrigates the lower sections!
-
Wooden planters and raised beds: We are building solid structures from local wood. Raised beds protect plants from pests, make care easier, and allow us to create the perfect, fertile soil mix where the natural ground is barren or rocky.
-
Drip irrigation system installation: The structure already protects against the sun, and now we must bring water straight to the roots of our vertical and horizontal crops. A drip system combined with vertical gardens is a masterpiece of water-saving.
Very soon, our garden beds will grow: cabbage, the traditional and extremely nutritious Sukuma wiki, carrots, zucchini, bell peppers, cucumbers, onions, and many other vegetables that will supply the kitchen of the new center!

Why is this approach so vital for these young people?
"We teach them entrepreneurship without barriers. We show them how to build gardens from what they have at hand. If they learn how to create vertical gardens from cheap, local materials at the mission, tomorrow they will be able to start the exact same business by their own homes—earning money from selling vegetables and breaking free from poverty.
The youth do all the construction work with their own hands under our supervision. They learn carpentry, spatial planning, and garden plumbing. They are not just planting vegetables—they are building their future," says Agnieszka Gliniecka, who also runs the Upendo Children's Home.

How you can help
he structure is ready, but now we need tools and raw materials to breathe life into it. The total cost of this stage is 19,000 PLN. These funds will be used to purchase:
-
Local wood, nails, and large pots to build vertical frames and raised planters.
-
Components for the irrigation system (pipes, connectors, filters).
-
Good quality compost soil, seeds, and seedlings for a strong start.
-
Necessary gardening tools.
Every donation you make means a real purchase of planks, sisal bags, or drip lines. Help us finish this piece of work and give these wonderful young people the tools for a self-sufficient, dignified life!
(Below is a finished garden in another part of Kenya, which serves as the prototype for our venture).
