Najnowsze wpłaty

Anonim

13/03/2026

Kwota przekazana
1,000zł

Bożena Wierzbicka

13/03/2026

Kwota przekazana
500zł

Jakub i Michał. Misja – edukacja dla uczniów z Medellin, Kolumbia

1,500zł z 16,000zł raised

Jakub i Michał, wolontariusze Salvatti.pl, podejmują wyzwanie Papieża Franciszka wypowiedziane podczas ŚDM: „…trzeba mieć trochę odwagi, zdecydować się na zamianę kanapy na parę butów, które pomogą chodzić po drogach, o jakich się nigdy nie śniło.”

Wyruszają do Medellin, wspierać uczniów ze szkoły Sióstr Nazaretanek, dla których Fundacja Salvatti.pl ustanowiła Fundusz Stypendialny im. św. Wincentego Pallottiego. Jakub i Michał będą uczyć wychowanków szkoły języka angielskiego, ale chcą też zebrać środki na edukację dwójki dzieci: Santiago i Guadalupe.

Santiago (14 lat) codziennie wstaje o 4 rano. Aby zdążyć na lekcje, pokonuje górzysty teren pełen urwisk i gruzu. W domu nie ma biurka ani dobrego światła, ale ma coś cenniejszego: determinację. Śpiewa w chórze, jest ministrantem i marzy o dwóch rzeczach – by zostać kucharzem oraz księdzem. I o tym, by kiedyś odwiedzić Polskę. Dla niego stypendium Salvatti to jedyna szansa, by ominąć pułapki dzielnicy: narkotyki i przestępczość.

Guadalupe (9 lat) dzieli jedno łóżko z babcią. Mimo skrajnej biedy, jest najlepszą uczennicą. Zdobyła medal za wyniki w nauce, choć nie ma nawet własnych podręczników. Codziennie, idąc do szkoły, widzi rówieśników z „niewidzącym wzrokiem” po zażyciu narkotyków. Boi się, że ją spotka to samo. Jej marzeniem jest bezpieczna szkoła, w której nie będzie musiała przepisywać wszystkiego z tablicy i gdzie nikt nie będzie jej nagabywał na ulicy.

Jakub Wierzbicki

Lubię aktywny wypoczynek, spacery, w tym także marsze długodystansowe. Zamiłowanie do chodzenia wzięło swój początek podczas pieszej pielgrzymki do Santiago de Compostela. Lubię podróżować, poznawać inne kultury i zwyczaje.

Myśl o wyjeździe na wolontariat misyjny zakiełkowała we mnie niespodziewanie podczas pielgrzymki na Jasną Górę, w trakcie której ksiądz ogłosił możliwość wyjazdu z Fundacją Salvatti. Nie zastawiając się długo, zgłosiłem się na kurs przygotowawczy.

Zostałem posłany na misję do miasta Medellin w Kolumbii. Chcę tam podzielić się moimi umiejętnościami i doświadczeniem. Na wyjeździe będę pomagał kolumbijskim uczniom w nauce języka angielskiego oraz pomagał w codziennym funkcjonowaniu placówki.

Michał Gorczyca

Uwielbiam podróże, poznawanie nowych kultur i naukę języków, a w wolnym czasie z pasji gotuję (szczególnie przy bliskich mojemu sercu rytmach latino).

Pomysł na wolontariat nie pojawił się nagle. To ziarno zasiał we mnie znajomy misjonarz, dzieląc się opowieściami z Kenii i Madagaskaru. Przez długi czas ta myśl we mnie dojrzewała, a obawy mieszały się z nadzieją. Właśnie te wspomniane wcześniej słowa Papieża Franciszka o odwadze porzucenia kanapy stały się dla mnie ostatecznym impulsem. To one pomogły mi przestać się wahać i sprawiły, że dziś sam sznuruję buty, by ruszyć na drogi, o których wcześniej tylko marzyłem.

Bardzo mocno ukształtowały mnie również Światowe Dni Młodzieży. Moja droga wiodła od Krakowa, przez Panamę, aż po Portugalię. W czasie tych spotkań mogłem doświadczyć ludzkiej życzliwości, pomocy, współczucia, otwartości serc i domów. Jednocześnie  odwiedzenie najuboższych i najbardziej potrzebujących w Rwandzie było niezwykle ważnym dla mnie doświadczeniem. To wszystko pokazało mi jak wiele posiadam, i jak często tego nie doceniam.

Wyjeżdżając do Kolumbii, pragnę dać dar z siebie, gdyż jak mawiał św. Jan Paweł II: „Dawanie siebie innym to najpewniejsza droga do prawdziwej radości.” Chciałbym aby moje doświadczenia i nabyte umiejętności mogły zamienić się w realną pomoc dla tych, którzy tego najbardziej potrzebują.

Dlaczego edukacja w Medellin jest kluczowa?

W Kolumbii wybór szkoły to często decyzja między bezpieczeństwem a realnym zagrożeniem. Publiczne placówki w ubogich dzielnicach rzadko są w stanie zapewnić uczniom odpowiedni poziom nauczania, a jeszcze rzadziej ochronę przed wpływami ulicy. Pozostawione bez wsparcia dzieci stają się łatwym celem dla gangów i dealerów, którzy tylko czekają na moment ich słabości.

Fundusz Stypendialny im. św. W. Pallottiego to mur odgradzający młodych ludzi od świata uzależnień i przemocy. Dzięki Waszemu wsparciu Santiago i Guadalupe mogą opuścić niebezpieczne rejony i uczyć się w prywatnej szkole Sióstr Nazaretanek. To miejsce jest prawdziwą oazą spokoju i najwyższych standardów edukacyjnych, gdzie zamiast strachu o jutro, dzieci zyskują solidną wiedzę i fundamenty do budowy godnego, dorosłego życia. Inwestując w to stypendium, nie kupujecie tylko podręczników, kupujecie im bezpieczeństwo i przyszłość, która inaczej zostałaby im odebrana przez ulicę.

Koszt nauki jednego dziecka w bezpiecznej, prywatnej szkole to:

  • 154 zł (36 Euro) – opłata za tydzień nauki dla jednego dziecka
  • 610 zł (143 Euro) – czesne za miesiąc nauki dla jednego dziecka
  • 859 Euro – czesne za jedno dziecko za  semestr
  • 1718 Euro – koszt całego roku nauki jednego dziecka

Dołącz do naszej misyjnej drużyny!

Wolontariat to nasza praca i nasz czas. Jednak żeby Santiago i Guadalupe mogli realnie zmienić swoją codzienność, potrzebują czegoś więcej – stabilnego zaplecza edukacyjnego.

Twoje wsparcie to konkret: opłacając czesne w szkole Sióstr Nazaretanek, kupujesz im spokój i bezpieczeństwo. To najkrótsza droga, by wyrwać te dzieci z wpływu ulicy i dać im dostęp do nauki, na którą zasługują.

Wybierz kwotę, która jest dla Ciebie odpowiednia. 154 zł finansuje jeden tydzień nauki jednego stypendysty. Każda złotówka przekłada się bezpośrednio na realne minuty bezpiecznej lekcji, które dla naszych podopiecznych są szansą na zupełnie inne życie.

Dziękujemy za każdy gest życzliwości!

1,500zł z 16,000zł raised

1,500zł z 16,000zł raised

Jakub i Michał, wolontariusze Salvatti.pl, podejmują wyzwanie Papieża Franciszka wypowiedziane podczas ŚDM: „…trzeba mieć trochę odwagi, zdecydować się na zamianę kanapy na parę butów, które pomogą chodzić po drogach, o jakich się nigdy nie śniło.”

Wyruszają do Medellin, wspierać uczniów ze szkoły Sióstr Nazaretanek, dla których Fundacja Salvatti.pl ustanowiła Fundusz Stypendialny im. św. Wincentego Pallottiego. Jakub i Michał będą uczyć wychowanków szkoły języka angielskiego, ale chcą też zebrać środki na edukację dwójki dzieci: Santiago i Guadalupe.

Santiago (14 lat) codziennie wstaje o 4 rano. Aby zdążyć na lekcje, pokonuje górzysty teren pełen urwisk i gruzu. W domu nie ma biurka ani dobrego światła, ale ma coś cenniejszego: determinację. Śpiewa w chórze, jest ministrantem i marzy o dwóch rzeczach – by zostać kucharzem oraz księdzem. I o tym, by kiedyś odwiedzić Polskę. Dla niego stypendium Salvatti to jedyna szansa, by ominąć pułapki dzielnicy: narkotyki i przestępczość.

Guadalupe (9 lat) dzieli jedno łóżko z babcią. Mimo skrajnej biedy, jest najlepszą uczennicą. Zdobyła medal za wyniki w nauce, choć nie ma nawet własnych podręczników. Codziennie, idąc do szkoły, widzi rówieśników z „niewidzącym wzrokiem” po zażyciu narkotyków. Boi się, że ją spotka to samo. Jej marzeniem jest bezpieczna szkoła, w której nie będzie musiała przepisywać wszystkiego z tablicy i gdzie nikt nie będzie jej nagabywał na ulicy.

Jakub Wierzbicki

Lubię aktywny wypoczynek, spacery, w tym także marsze długodystansowe. Zamiłowanie do chodzenia wzięło swój początek podczas pieszej pielgrzymki do Santiago de Compostela. Lubię podróżować, poznawać inne kultury i zwyczaje.

Myśl o wyjeździe na wolontariat misyjny zakiełkowała we mnie niespodziewanie podczas pielgrzymki na Jasną Górę, w trakcie której ksiądz ogłosił możliwość wyjazdu z Fundacją Salvatti. Nie zastawiając się długo, zgłosiłem się na kurs przygotowawczy.

Zostałem posłany na misję do miasta Medellin w Kolumbii. Chcę tam podzielić się moimi umiejętnościami i doświadczeniem. Na wyjeździe będę pomagał kolumbijskim uczniom w nauce języka angielskiego oraz pomagał w codziennym funkcjonowaniu placówki.

Michał Gorczyca

Uwielbiam podróże, poznawanie nowych kultur i naukę języków, a w wolnym czasie z pasji gotuję (szczególnie przy bliskich mojemu sercu rytmach latino).

Pomysł na wolontariat nie pojawił się nagle. To ziarno zasiał we mnie znajomy misjonarz, dzieląc się opowieściami z Kenii i Madagaskaru. Przez długi czas ta myśl we mnie dojrzewała, a obawy mieszały się z nadzieją. Właśnie te wspomniane wcześniej słowa Papieża Franciszka o odwadze porzucenia kanapy stały się dla mnie ostatecznym impulsem. To one pomogły mi przestać się wahać i sprawiły, że dziś sam sznuruję buty, by ruszyć na drogi, o których wcześniej tylko marzyłem.

Bardzo mocno ukształtowały mnie również Światowe Dni Młodzieży. Moja droga wiodła od Krakowa, przez Panamę, aż po Portugalię. W czasie tych spotkań mogłem doświadczyć ludzkiej życzliwości, pomocy, współczucia, otwartości serc i domów. Jednocześnie  odwiedzenie najuboższych i najbardziej potrzebujących w Rwandzie było niezwykle ważnym dla mnie doświadczeniem. To wszystko pokazało mi jak wiele posiadam, i jak często tego nie doceniam.

Wyjeżdżając do Kolumbii, pragnę dać dar z siebie, gdyż jak mawiał św. Jan Paweł II: „Dawanie siebie innym to najpewniejsza droga do prawdziwej radości.” Chciałbym aby moje doświadczenia i nabyte umiejętności mogły zamienić się w realną pomoc dla tych, którzy tego najbardziej potrzebują.

Dlaczego edukacja w Medellin jest kluczowa?

W Kolumbii wybór szkoły to często decyzja między bezpieczeństwem a realnym zagrożeniem. Publiczne placówki w ubogich dzielnicach rzadko są w stanie zapewnić uczniom odpowiedni poziom nauczania, a jeszcze rzadziej ochronę przed wpływami ulicy. Pozostawione bez wsparcia dzieci stają się łatwym celem dla gangów i dealerów, którzy tylko czekają na moment ich słabości.

Fundusz Stypendialny im. św. W. Pallottiego to mur odgradzający młodych ludzi od świata uzależnień i przemocy. Dzięki Waszemu wsparciu Santiago i Guadalupe mogą opuścić niebezpieczne rejony i uczyć się w prywatnej szkole Sióstr Nazaretanek. To miejsce jest prawdziwą oazą spokoju i najwyższych standardów edukacyjnych, gdzie zamiast strachu o jutro, dzieci zyskują solidną wiedzę i fundamenty do budowy godnego, dorosłego życia. Inwestując w to stypendium, nie kupujecie tylko podręczników, kupujecie im bezpieczeństwo i przyszłość, która inaczej zostałaby im odebrana przez ulicę.

Koszt nauki jednego dziecka w bezpiecznej, prywatnej szkole to:

  • 154 zł (36 Euro) – opłata za tydzień nauki dla jednego dziecka
  • 610 zł (143 Euro) – czesne za miesiąc nauki dla jednego dziecka
  • 859 Euro – czesne za jedno dziecko za  semestr
  • 1718 Euro – koszt całego roku nauki jednego dziecka

Dołącz do naszej misyjnej drużyny!

Wolontariat to nasza praca i nasz czas. Jednak żeby Santiago i Guadalupe mogli realnie zmienić swoją codzienność, potrzebują czegoś więcej – stabilnego zaplecza edukacyjnego.

Twoje wsparcie to konkret: opłacając czesne w szkole Sióstr Nazaretanek, kupujesz im spokój i bezpieczeństwo. To najkrótsza droga, by wyrwać te dzieci z wpływu ulicy i dać im dostęp do nauki, na którą zasługują.

Wybierz kwotę, która jest dla Ciebie odpowiednia. 154 zł finansuje jeden tydzień nauki jednego stypendysty. Każda złotówka przekłada się bezpośrednio na realne minuty bezpiecznej lekcji, które dla naszych podopiecznych są szansą na zupełnie inne życie.

Dziękujemy za każdy gest życzliwości!

Wybierz metodę płatności
Dane osobiste

Zapisz mnie do newslettera
Terminy

Suma darowizn: 154zł One Time