Kamil i Paweł. Misja – budowa kaplicy i sali przedszkolnej w Ndotoi, Tanzania
Jesteśmy wolontariuszami Pallotyńskiej Fundacji Misyjnej Salvatti.pl
W kwietniu tego roku ruszamy do Tanzanii. Naszą misją jest pomoc w budowie kaplicy i przedszkola w miejscowości Ndotoi. Wierzymy, że uczciwa praca i zaangażowanie zostawią po sobie coś trwałego i potrzebnego. Powstanie miejsce modlitwy i edukacji, służące dzieciom oraz całej lokalnej społeczności. Chcemy pomagać tam, gdzie jest to najbardziej potrzebne, dzieląc się tym, co sami otrzymaliśmy.

Kamil Leśnicki
Na co dzień pracuję przy montażu turbin wiatrowych. To zajęcie, które wymaga dokładności, odpowiedzialności i pracy zespołowej. Przyzwyczaiło mnie do wysiłku fizycznego, działania w trudnych warunkach i brania odpowiedzialności za to, co robię.
Decyzja o wyjeździe nie była spontaniczna. Dojrzewała we mnie długo. Mam świadomość, że nie zmienię świata, ale mogę zrobić coś pożytecznego tam, gdzie moje umiejętności i czas mogą się przydać. Chcę wykorzystać swoje doświadczenie w pracy fizycznej i budowlanej, żeby wesprzeć ten projekt na miejscu.

Paweł Dzido
Jestem przedsiębiorcą i od wielu lat prowadzę własną działalność. Na co dzień zajmuję się pracą, która wymaga odpowiedzialności, konsekwencji i patrzenia w przyszłość – te same wartości staram się przenosić na swoje życie poza zawodowe.
Myśl o wyjeździe na misję towarzyszyła mi od lat, aż w końcu przyszedł czas, by zamienić ją w działanie. Czuję, że to odpowiedni moment, by podzielić się tym, co mam – swoim czasem, siłami i umiejętnościami. W świecie, w którym tak wiele rzeczy przyjmujemy za oczywiste, chcę być tam, gdzie podstawowe warunki do rozwoju i edukacji wciąż są ogromnym wyzwaniem.

Msza Święta pod drzewami
W centralnej Tanzanii, na terenach zamieszkałych przez lud Masajów, znajduje się parafia Nawrócenia św. Pawła w Ndotoi. To miejsce inne niż większość parafii, które znamy z Europy. W wielu punktach parafii Eucharystia wciąż sprawowana jest pod drzewami – bez dachu nad głową, bez ścian, bez ochrony przed deszczem czy silnym wiatrem. Choć ma to swój urok, rzeczywistość bywa trudna: nagła ulewa potrafi przerwać Mszę, a wiatr uniemożliwia skupienie i modlitwę.
Jednocześnie parafia nie ogranicza się jedynie do życia duchowego. Tam, gdzie brakuje państwowych instytucji, Kościół bardzo często przejmuje również rolę edukacyjną i społeczną.
Wspólnota potrzebuje jednego, solidnego miejsca, które pozwoli im się spotykać bez względu na pogodę
Dlaczego przedszkole w Ndotoi jest tak potrzebne?
Dla dzieci Masajów codzienność to praca. Chłopcy, którzy mają zaledwie 3 lata, wychodzą rano wypasać owce i kozy. Dziewczynki od najmłodszych lat pomagają matkom w gospodarstwie. Większość z nich nie chodzi do szkoły.

W centrum parafii w Ndotoi działa przedszkole, do którego w zeszłym roku uczęszczało 54 dzieci. Dla wielu z nich to jedyna szansa na kontakt z edukacją, naukę podstawowych umiejętności, zabawę i bezpieczne miejsce do rozwoju. Niestety, wiele dzieci mieszka 4–5 kilometrów od centrum parafii i nie ma żadnej możliwości dojazdu. Dla małych dzieci taka odległość oznacza w praktyce brak dostępu do przedszkola.
Większość Masajów, którymi się opiekujemy mieszka w takich glinianych chatkach, z dala od wszystkiego
Nasz cel: budynek o dwóch funkcjach
Chcemy wybudować prostą, murowaną kaplicę, która od poniedziałku do piątku będzie służyła jako sala przedszkolna. W Afryce to najbardziej logiczne rozwiązanie – jeden budynek, który rozwiązuje dwa problemy:
-
Daje wspólnocie miejsce do modlitwy.
-
Tworzy przedszkole blisko domów, dzięki czemu dzieci nie będą musiały pokonywać kilometrów w upale.
Dla tych dzieci kaplica z funkcją przedszkola to realny dostęp do edukacji od najmłodszych lat. To bezpieczne miejsce, w którym mogą się uczyć, bawić i rozwijać, to szansa na lepszy start w życie.
Dziś dzieciom musi wystarczyć nauka pod drzewami – to ich jedyna klasa i jedyne schronienie
Budujemy dzięki Wam
Parafia w Ndotoi funkcjonuje w bardzo ograniczonych warunkach finansowych. Lokalna społeczność nie jest w stanie samodzielnie sfinansować budowy takich obiektów. Materiały budowlane, transport, podstawowe wyposażenie – to wszystko wymaga środków, których tam po prostu nie ma.
Dzięki Waszemu wsparciu chcemy sfinansować materiały i robociznę lokalnych rzemieślników, a nasi wolontariusze, Kamil i Paweł, jadą na miejsce, by własnymi rękami pomagać przy budowie.
Całkowity koszt budowy, to ok. 40 000 – 57 000 zł, w tym:
-
Fundamenty i ściany murowane: 8–12 tys. zł
-
Konstrukcja dachu i blacha: 6–10 tys. zł
-
Cementowa podłoga: 2–4 tys. zł
-
Drzwi i okna: 2–4 tys. zł
-
Robocizna lokalna i transport: 14–26 tys. zł
Każda wpłata to realny metr muru lub arkusz blachy na dachu. Wspieramy społeczność, która ma w sobie ogromną determinację, by budować, ale nie ma do tego niezbędnych środków.
Ich naprawdę na to nie stać. Tutaj samochodziki zrobione z butelek po wodzie lub oleju przy pomocy jednego gwoździa i dwóch nakrętek. Niestety w większości jest to jedyna zabawka naszych dzieci
Jesteśmy wolontariuszami Pallotyńskiej Fundacji Misyjnej Salvatti.pl
W kwietniu tego roku ruszamy do Tanzanii. Naszą misją jest pomoc w budowie kaplicy i przedszkola w miejscowości Ndotoi. Wierzymy, że uczciwa praca i zaangażowanie zostawią po sobie coś trwałego i potrzebnego. Powstanie miejsce modlitwy i edukacji, służące dzieciom oraz całej lokalnej społeczności. Chcemy pomagać tam, gdzie jest to najbardziej potrzebne, dzieląc się tym, co sami otrzymaliśmy.

Kamil Leśnicki
Na co dzień pracuję przy montażu turbin wiatrowych. To zajęcie, które wymaga dokładności, odpowiedzialności i pracy zespołowej. Przyzwyczaiło mnie do wysiłku fizycznego, działania w trudnych warunkach i brania odpowiedzialności za to, co robię.
Decyzja o wyjeździe nie była spontaniczna. Dojrzewała we mnie długo. Mam świadomość, że nie zmienię świata, ale mogę zrobić coś pożytecznego tam, gdzie moje umiejętności i czas mogą się przydać. Chcę wykorzystać swoje doświadczenie w pracy fizycznej i budowlanej, żeby wesprzeć ten projekt na miejscu.

Paweł Dzido
Jestem przedsiębiorcą i od wielu lat prowadzę własną działalność. Na co dzień zajmuję się pracą, która wymaga odpowiedzialności, konsekwencji i patrzenia w przyszłość – te same wartości staram się przenosić na swoje życie poza zawodowe.
Myśl o wyjeździe na misję towarzyszyła mi od lat, aż w końcu przyszedł czas, by zamienić ją w działanie. Czuję, że to odpowiedni moment, by podzielić się tym, co mam – swoim czasem, siłami i umiejętnościami. W świecie, w którym tak wiele rzeczy przyjmujemy za oczywiste, chcę być tam, gdzie podstawowe warunki do rozwoju i edukacji wciąż są ogromnym wyzwaniem.

Msza Święta pod drzewami
W centralnej Tanzanii, na terenach zamieszkałych przez lud Masajów, znajduje się parafia Nawrócenia św. Pawła w Ndotoi. To miejsce inne niż większość parafii, które znamy z Europy. W wielu punktach parafii Eucharystia wciąż sprawowana jest pod drzewami – bez dachu nad głową, bez ścian, bez ochrony przed deszczem czy silnym wiatrem. Choć ma to swój urok, rzeczywistość bywa trudna: nagła ulewa potrafi przerwać Mszę, a wiatr uniemożliwia skupienie i modlitwę.
Jednocześnie parafia nie ogranicza się jedynie do życia duchowego. Tam, gdzie brakuje państwowych instytucji, Kościół bardzo często przejmuje również rolę edukacyjną i społeczną.
Wspólnota potrzebuje jednego, solidnego miejsca, które pozwoli im się spotykać bez względu na pogodę
Dlaczego przedszkole w Ndotoi jest tak potrzebne?
Dla dzieci Masajów codzienność to praca. Chłopcy, którzy mają zaledwie 3 lata, wychodzą rano wypasać owce i kozy. Dziewczynki od najmłodszych lat pomagają matkom w gospodarstwie. Większość z nich nie chodzi do szkoły.

W centrum parafii w Ndotoi działa przedszkole, do którego w zeszłym roku uczęszczało 54 dzieci. Dla wielu z nich to jedyna szansa na kontakt z edukacją, naukę podstawowych umiejętności, zabawę i bezpieczne miejsce do rozwoju. Niestety, wiele dzieci mieszka 4–5 kilometrów od centrum parafii i nie ma żadnej możliwości dojazdu. Dla małych dzieci taka odległość oznacza w praktyce brak dostępu do przedszkola.
Większość Masajów, którymi się opiekujemy mieszka w takich glinianych chatkach, z dala od wszystkiego
Nasz cel: budynek o dwóch funkcjach
Chcemy wybudować prostą, murowaną kaplicę, która od poniedziałku do piątku będzie służyła jako sala przedszkolna. W Afryce to najbardziej logiczne rozwiązanie – jeden budynek, który rozwiązuje dwa problemy:
-
Daje wspólnocie miejsce do modlitwy.
-
Tworzy przedszkole blisko domów, dzięki czemu dzieci nie będą musiały pokonywać kilometrów w upale.
Dla tych dzieci kaplica z funkcją przedszkola to realny dostęp do edukacji od najmłodszych lat. To bezpieczne miejsce, w którym mogą się uczyć, bawić i rozwijać, to szansa na lepszy start w życie.
Dziś dzieciom musi wystarczyć nauka pod drzewami – to ich jedyna klasa i jedyne schronienie
Budujemy dzięki Wam
Parafia w Ndotoi funkcjonuje w bardzo ograniczonych warunkach finansowych. Lokalna społeczność nie jest w stanie samodzielnie sfinansować budowy takich obiektów. Materiały budowlane, transport, podstawowe wyposażenie – to wszystko wymaga środków, których tam po prostu nie ma.
Dzięki Waszemu wsparciu chcemy sfinansować materiały i robociznę lokalnych rzemieślników, a nasi wolontariusze, Kamil i Paweł, jadą na miejsce, by własnymi rękami pomagać przy budowie.
Całkowity koszt budowy, to ok. 40 000 – 57 000 zł, w tym:
-
Fundamenty i ściany murowane: 8–12 tys. zł
-
Konstrukcja dachu i blacha: 6–10 tys. zł
-
Cementowa podłoga: 2–4 tys. zł
-
Drzwi i okna: 2–4 tys. zł
-
Robocizna lokalna i transport: 14–26 tys. zł
Każda wpłata to realny metr muru lub arkusz blachy na dachu. Wspieramy społeczność, która ma w sobie ogromną determinację, by budować, ale nie ma do tego niezbędnych środków.
Ich naprawdę na to nie stać. Tutaj samochodziki zrobione z butelek po wodzie lub oleju przy pomocy jednego gwoździa i dwóch nakrętek. Niestety w większości jest to jedyna zabawka naszych dzieci
