Kasia. Misja – rozwój pracowni krawieckiej, Madagaskar
Kasia, wolontariuszka Salvatti.pl, wyrusza w kolejną misję. Tym razem na Madagaskar.
W Kenii współtworzyła projekt rozbudowy pracowni krawieckiej dla dziewcząt z domu dziecka, miejsca które stało się przestrzenią nauki zawodu, budowania pewności siebie oraz realną szansą na samodzielność. Dziś chce kontynuować tę drogę na Madagaskarze, gdzie ponad 75% ludności żyje poniżej granicy ubóstwa.
Do pracowni krawieckiej wnosi konkretne umiejętności techniczne w zakresie szycia i projektowania, ale także inspirację. Pokazuje młodym dziewczętom, że kreatywność może stać się drogą do niezależności, że talent ma wartość, a praca rąk może zmieniać życie.
Dla Kasi misje to coś więcej niż projekt. To spotkanie, relacja i radość z bycia dla kogoś. To przekonanie, że nawet małe działania mogą stać się narzędziem wielkiej zmiany.

Katarzyna Pytlarz
Dla Kasi pomaganie nie jest dodatkiem do życia, lecz jego istotą. Od dwóch lat realizuje projekty misyjne, współpracując z Fundacją Salvatti i aktywnie włączając się w jej misję niesienia konkretnej pomocy tam, gdzie jest ona najbardziej potrzebna. Od roku pełni również funkcję koordynatora wolontariatu misyjnego i przygotowuje kolejnych wolontariuszy do wyjazdów, dzieląc się doświadczeniem, wspierając i towarzysząc innym w odkrywaniu misyjnej drogi.
Choć pomaga innym wyruszać na misje, sama nie potrafi usiedzieć w miejscu. W jej sercu wciąż rodzą się nowe pomysły i projekty, ponieważ misje nie są dla niej jednorazowym wyjazdem, lecz powołaniem. To przestrzeń, w której odnajduje sens, radość bycia dla drugiego człowieka oraz możliwość dzielenia się tym, co ma najcenniejsze, swoim czasem, talentami, kompetencjami i sercem.
W wolnym czasie projektuje ubrania, tworzy autorskie kolekcje, maluje na szkle, fotografuje i wspina się po górach. Każdy dzień traktuje jako okazję do twórczego działania oraz przekraczania własnych granic. Jej doświadczenie z Tanzanii, gdzie pracowała z Masajami, pokazało, że potrafi odnaleźć się w trudnych warunkach, z pokorą i otwartością podchodząc do lokalnej kultury i ludzi.

Najmocniej cierpią kobiety
Madagaskar to wyjątkowa wyspa na Oceanie Indyjskim, znana z niezwykłej przyrody i unikalnej fauny. Niestety, to bogactwo nie przekłada się na dobrobyt mieszkańców. Większość Malgaszów mieszka w wiejskich, odizolowanych społecznościach, gdzie codzienność jest nieustanną walką o podstawowe potrzeby: czystą wodę, prąd i dach nad głową.
Olbrzymia część społeczeństwa żyje w skrajnym ubóstwie. Rolnictwo, główne źródło utrzymania, jest niezwykle wrażliwe na susze, powodzie i cyklony. W tym wymagającym krajobrazie najmocniej cierpią kobiety i dzieci. Brak dostępu do edukacji i stałego zatrudnienia sprawia, że szanse na lepszą przyszłość są dla nich bardzo ograniczone. Kobiety, choć to one często utrzymują domy, napotykają szklany sufit ograniczeń społecznych i ekonomicznych.

Zawód krawcowej to realna szansa
W świecie, gdzie każdego dnia trzeba wybierać między posiłkiem a nauką, zdobycie zawodu staje się „biletem do wolności”. Dla kobiety na Madagaskarze umiejętność szycia to nie tylko sposób na zarobek. To większa pewność siebie, sprawczość w rodzinie i realny wpływ na to, czy jej dzieci będą miały szansę skończyć szkołę.
Projekt realizowany przez Zgromadzenie Sióstr Orionistek przy wsparciu Kasi ma na celu wyposażyć 15 kobiet w profesjonalne narzędzia pracy. Chcemy zapewnić im maszyny stębnówki (napędzane nożnie, niezależne od prądu) oraz materiały do nauki szycia strojów galowych i mundurków. Po szkoleniu każda z uczestniczek otrzyma maszynę na własność, co pozwoli jej pracować w domu i utrzymywać rodzinę.

Pracownia dla kobiet już istnieje, ale działa w bardzo skromnym zakresie.
Naszym celem jest zebranie 19 000 zł, które w całości zostaną przeznaczone na wyposażenie pracowni oraz zapewnienie kobietom narzędzi do samodzielnej pracy w ich własnych domach.
Poniżej przedstawiamy szczegółowe zestawienie wydatków:
-
15 maszyn do szycia (stębnówki na pedał): 10 500 zł. Koszt jednej maszyny to ok. 700 zł. Wybór maszyn napędzanych nożnie jest kluczowy, gdyż zapewnia możliwość pracy nawet przy ograniczonym dostępie do elektryczności.
-
Tkaniny i materiały: 4 000 zł. Wysokiej jakości tkaniny bawełniane, wizytowe i mundurkowe, niezbędne do nauki szycia odzieży, która pozwoli kobietom zarabiać od pierwszych dni.
-
Pasmanteria i materiały eksploatacyjne: 1 500 zł. Igły, szpulki, kreda krawiecka, centymetry, szpilki, nożyki oraz ostrza zapasowe – wszystko, co jest niezbędne do codziennej pracy.
-
Stanowisko prasowania: 800 zł (Żelazko, deska do prasowania oraz przedłużacze).
-
Transport i organizacja: 2 200 zł. Koszty bezpiecznego przetransportowania ciężkich maszyn i materiałów na miejsce prowadzenia projektu.

Dotychczasowa praca w pracowni opierała się na prostych wzorach. Kasia wniesie do pracowni nowy impuls twórczy. Wspólnie wyjdą poza proste formy, ucząc się projektowania bardziej zaawansowanych strojów, co pozwoli kobietom na rozwój zawodowy i artystyczny.
Chcemy wyposażyć pracownię, bo wierzymy w potencjał tych kobiet. One mają chęci i talent, my mamy możliwość, by dać im odpowiednie narzędzia. Razem możemy sprawić, że to miejsce stanie się dla nich prawdziwym startem do samodzielnego życia. Liczymy na Waszą pomoc.
Kasia, wolontariuszka Salvatti.pl, wyrusza w kolejną misję. Tym razem na Madagaskar.
W Kenii współtworzyła projekt rozbudowy pracowni krawieckiej dla dziewcząt z domu dziecka, miejsca które stało się przestrzenią nauki zawodu, budowania pewności siebie oraz realną szansą na samodzielność. Dziś chce kontynuować tę drogę na Madagaskarze, gdzie ponad 75% ludności żyje poniżej granicy ubóstwa.
Do pracowni krawieckiej wnosi konkretne umiejętności techniczne w zakresie szycia i projektowania, ale także inspirację. Pokazuje młodym dziewczętom, że kreatywność może stać się drogą do niezależności, że talent ma wartość, a praca rąk może zmieniać życie.
Dla Kasi misje to coś więcej niż projekt. To spotkanie, relacja i radość z bycia dla kogoś. To przekonanie, że nawet małe działania mogą stać się narzędziem wielkiej zmiany.

Katarzyna Pytlarz
Dla Kasi pomaganie nie jest dodatkiem do życia, lecz jego istotą. Od dwóch lat realizuje projekty misyjne, współpracując z Fundacją Salvatti i aktywnie włączając się w jej misję niesienia konkretnej pomocy tam, gdzie jest ona najbardziej potrzebna. Od roku pełni również funkcję koordynatora wolontariatu misyjnego i przygotowuje kolejnych wolontariuszy do wyjazdów, dzieląc się doświadczeniem, wspierając i towarzysząc innym w odkrywaniu misyjnej drogi.
Choć pomaga innym wyruszać na misje, sama nie potrafi usiedzieć w miejscu. W jej sercu wciąż rodzą się nowe pomysły i projekty, ponieważ misje nie są dla niej jednorazowym wyjazdem, lecz powołaniem. To przestrzeń, w której odnajduje sens, radość bycia dla drugiego człowieka oraz możliwość dzielenia się tym, co ma najcenniejsze, swoim czasem, talentami, kompetencjami i sercem.
W wolnym czasie projektuje ubrania, tworzy autorskie kolekcje, maluje na szkle, fotografuje i wspina się po górach. Każdy dzień traktuje jako okazję do twórczego działania oraz przekraczania własnych granic. Jej doświadczenie z Tanzanii, gdzie pracowała z Masajami, pokazało, że potrafi odnaleźć się w trudnych warunkach, z pokorą i otwartością podchodząc do lokalnej kultury i ludzi.

Najmocniej cierpią kobiety
Madagaskar to wyjątkowa wyspa na Oceanie Indyjskim, znana z niezwykłej przyrody i unikalnej fauny. Niestety, to bogactwo nie przekłada się na dobrobyt mieszkańców. Większość Malgaszów mieszka w wiejskich, odizolowanych społecznościach, gdzie codzienność jest nieustanną walką o podstawowe potrzeby: czystą wodę, prąd i dach nad głową.
Olbrzymia część społeczeństwa żyje w skrajnym ubóstwie. Rolnictwo, główne źródło utrzymania, jest niezwykle wrażliwe na susze, powodzie i cyklony. W tym wymagającym krajobrazie najmocniej cierpią kobiety i dzieci. Brak dostępu do edukacji i stałego zatrudnienia sprawia, że szanse na lepszą przyszłość są dla nich bardzo ograniczone. Kobiety, choć to one często utrzymują domy, napotykają szklany sufit ograniczeń społecznych i ekonomicznych.

Zawód krawcowej to realna szansa
W świecie, gdzie każdego dnia trzeba wybierać między posiłkiem a nauką, zdobycie zawodu staje się „biletem do wolności”. Dla kobiety na Madagaskarze umiejętność szycia to nie tylko sposób na zarobek. To większa pewność siebie, sprawczość w rodzinie i realny wpływ na to, czy jej dzieci będą miały szansę skończyć szkołę.
Projekt realizowany przez Zgromadzenie Sióstr Orionistek przy wsparciu Kasi ma na celu wyposażyć 15 kobiet w profesjonalne narzędzia pracy. Chcemy zapewnić im maszyny stębnówki (napędzane nożnie, niezależne od prądu) oraz materiały do nauki szycia strojów galowych i mundurków. Po szkoleniu każda z uczestniczek otrzyma maszynę na własność, co pozwoli jej pracować w domu i utrzymywać rodzinę.

Pracownia dla kobiet już istnieje, ale działa w bardzo skromnym zakresie.
Naszym celem jest zebranie 19 000 zł, które w całości zostaną przeznaczone na wyposażenie pracowni oraz zapewnienie kobietom narzędzi do samodzielnej pracy w ich własnych domach.
Poniżej przedstawiamy szczegółowe zestawienie wydatków:
-
15 maszyn do szycia (stębnówki na pedał): 10 500 zł. Koszt jednej maszyny to ok. 700 zł. Wybór maszyn napędzanych nożnie jest kluczowy, gdyż zapewnia możliwość pracy nawet przy ograniczonym dostępie do elektryczności.
-
Tkaniny i materiały: 4 000 zł. Wysokiej jakości tkaniny bawełniane, wizytowe i mundurkowe, niezbędne do nauki szycia odzieży, która pozwoli kobietom zarabiać od pierwszych dni.
-
Pasmanteria i materiały eksploatacyjne: 1 500 zł. Igły, szpulki, kreda krawiecka, centymetry, szpilki, nożyki oraz ostrza zapasowe – wszystko, co jest niezbędne do codziennej pracy.
-
Stanowisko prasowania: 800 zł (Żelazko, deska do prasowania oraz przedłużacze).
-
Transport i organizacja: 2 200 zł. Koszty bezpiecznego przetransportowania ciężkich maszyn i materiałów na miejsce prowadzenia projektu.

Dotychczasowa praca w pracowni opierała się na prostych wzorach. Kasia wniesie do pracowni nowy impuls twórczy. Wspólnie wyjdą poza proste formy, ucząc się projektowania bardziej zaawansowanych strojów, co pozwoli kobietom na rozwój zawodowy i artystyczny.
Chcemy wyposażyć pracownię, bo wierzymy w potencjał tych kobiet. One mają chęci i talent, my mamy możliwość, by dać im odpowiednie narzędzia. Razem możemy sprawić, że to miejsce stanie się dla nich prawdziwym startem do samodzielnego życia. Liczymy na Waszą pomoc.
