misja wasso
Uncategorized

Misja pełna radości w Chekereni i Wasso

W dniach 15 października do 16 grudnia 2025 roku dwie wolontariuszki Pallotyńskiej Fundacji Misyjnej Salvatti.pl, Monika Huk i Małgorzata Bentkowska, udały się na misję do Tanzanii, by poświęcić się pracy wśród dzieci i rodzin w Chekereni i Wasso. Ich misja była pełna wyzwań, emocji, ale i niezwykłej radości, którą czerpały z pracy z dziećmi oraz służby w lokalnej społeczności.

Chekereni – spokojne, ale pełne wyzwań miejsce

Po trudnej podróży, Monika i Małgorzata dotarły na lotnisko w Tanzanii, skąd zostały odebrane przez siostry oblatki. Ich pierwszym przystankiem była miejscowość Chekereni, która okazała się pełna pięknych widoków i uśmiechów dzieci. Chekereni to miejsce, w którym znajduje się szkoła z internatem prowadzona przez Zgromadzenie Sióstr Oblatek. Dziewczynki z tej szkoły miały okazję poznać wolontariuszki, dzieląc się swoimi marzeniami i aspiracjami.

Jedną z takich dziewczynek była Anne, która marzy o zostaniu lekarką. Każdy dzień poświęca na naukę, aby w przyszłości pomagać innym. W rozmowach z dziećmi Monika i Małgorzata zauważyły nie tylko ich pragnienie zdobywania wiedzy, ale także smutek spowodowany brakiem podstawowych zasobów do życia. Mimo to, atmosfera w Chekereni była pełna radości, a dziewczynki starały się dzielić tym, co mają, z innymi.

Ważnym punktem wizyty w Chekereni było również cmentarzysko powojennych zesłańców polskich w Tengeru. To miejsce, które od 21 lat opiekuje się Simon, lokalny opiekun cmentarza, którego zaangażowanie wzbudzało ogromny szacunek. Dzięki Fundacji Salvatti, wkrótce przy cmentarzu zostanie postawiona tablica pamiątkowa, co będzie symbolem pamięci o polskich zesłańcach.

Wasso – rzeczywistość codziennych potrzeb

Po kilku dniach spędzonych w Chekereni, przyszedł czas na wyjazd do Wasso, gdzie Monika i Małgorzata miały kontynuować swoją misję. Podróż do Wasso okazała się bardzo trudna – przez niemal osiem godzin pokonywały trasę pełną pyłu, kurzu i upałów, z widokiem na masajskie chatki oraz dzieci biegające obok autobusu. Kiedy w końcu dotarły na miejsce, zderzyły się z rzeczywistością codziennych potrzeb oraz trudów życia w tej części Tanzanii.

Na miejscu czekał na nie Bernard, mały chłopiec, który trafił pod opiekę sióstr, po śmierci swojej matki. Bernard, choć jeszcze bardzo malutki, skradł serca wolontariuszek, które z wielką troską otoczyły go opieką. Jego historia jest tylko jednym z wielu przykładów, które pokazują, jak wielkie wyzwania czekają na dzieci w regionie Wasso.

Wasso Hospital – pierwsze dni w szpitalu

Dla Moniki, która jest lekarzem, misja w Wasso Hospital była kolejnym wyzwaniem. Szpital, położony zaledwie 100 metrów od miejsca zamieszkania, okazał się bardzo ubogi – brakowało podstawowych materiałów medycznych i sprzętu, a budynek wymagał pilnego remontu. Mimo trudnych warunków, atmosfera wśród personelu była pełna serdeczności i wzajemnego wsparcia.

Monika pracowała na sali porodowej oraz w oddziale neonatologicznym, pomagając przy przyjmowaniu porodów i opiece nad noworodkami. Choć warunki pracy były skromne, Monika doceniła duch zaangażowania i pomocy, który towarzyszył jej pracy z lokalnym personelem medycznym. Każdy dzień przynosił nowe wyzwania, ale również ogromną satysfakcję z pomocy drugiemu człowiekowi.

Dzieci w szkole – nauka, radość i codzienne wyzwania

Małgorzata, która wzięła udział w zajęciach z dziećmi, miała okazję poczuć się jak nauczycielka. 27 października, po raz pierwszy, wzięła udział w szkolnej wyprawie – autobus szkolny, pełen radosnych dzieci, zawiózł ją prosto do szkoły. Dzieci przywitały ją śpiewem i wielką ciekawością. Po zwiedzeniu szkoły, Małgorzata mogła pomóc dzieciom przy zadaniach domowych oraz podczas egzaminów. Choć w internacie brakowało podstawowych rzeczy, takich jak łóżka czy pralki, Małgorzata starała się dawać radość dzieciom poprzez małe gesty pomocy.

W ciągu dni spędzonych w szkole, Małgorzata pomogła także w ogrodach i przy opiece nad zwierzętami. Działania te, choć nie związane bezpośrednio z nauką, stały się ogromnym wsparciem dla sióstr, które miały wiele obowiązków na głowie. Małgorzata codziennie przynosiła również dary od ludzi dobrego serca z Polski, co sprawiało ogromną radość zarówno siostrom, jak i dzieciom.

Pomoc, która zmienia życie

Wizyta w Chekereni i Wasso była dla Moniki i Małgorzaty czasem pełnym wyzwań, ale także ogromnej radości i spełnienia. Choć warunki, w których przyszło im pracować, były trudne, każda pomoc – nawet najmniejsza – miała ogromne znaczenie. Każdy dzień był szansą na poprawę życia dzieci i rodzin w tym regionie. Działania, które podejmowały, były nie tylko fizyczną pomocą, ale także darem serca, który zmienia życie drugiego człowieka.

Misja pełna radości i miłości

Praca w Tanzanii była dla Moniki i Małgorzaty niezwykle ważnym doświadczeniem. Spotkania z dziećmi, z osobami, które nie mają nic, ale potrafią dzielić się tym, co mają, były dla nich największą lekcją. Radość, jaką dają dzieci, ich uśmiech i wdzięczność za pomoc, sprawiają, że misja staje się prawdziwą służbą. To doświadczenie, które pozwala zrozumieć, jak wielkie znaczenie ma każda, nawet najmniejsza pomoc, i jak wielką moc ma dobroć drugiego człowieka.

Dowiedz się więcej tutaj: https://salvatti.pl/2025-2/#Tanzania

Leave A Comment