Najnowsze wpłaty

Weronika Piórkowska

03/06/2026

Kwota przekazana
100zł

Beata, Elżbieta i Jan. Misja – pomoc medyczna dla najuboższych, Etiopia

100zł z 29,000zł raised

Wolontariusze Salvatti.pl, Beata, Elżbieta i Jan, ruszają z pomocą do Etiopii. Jadą do tych, którzy nie maja nikogo bliskiego, kto podałby im pomocną dłoń.

Przez ponad miesiąc będą pracować jako wolontariusze w Ośrodku Misjonarek Miłości w Hawassie, gdzie schronienie i ratunek znajdują setki porzuconych, chorych i skrajnie ubogich osób, w tym samotne, nastoletnie matki i dzieci walczące z gruźlicą.

Jadą tam z jednym celem: by oddać potrzebującym to, co mają najcenniejszego. Zabierają ze sobą wieloletnie doświadczenie zawodowe, ręce gotowe do ciężkiej pracy i przede wszystkim swój czas – dar bliskości, który dla opuszczonych i chorych podopiecznych ośrodka znaczy więcej niż cokolwiek innego.

Jednak same otwarte serca i ręce gotowe do pracy to za mało. Ośrodek pilnie potrzebuje wsparcia finansowego. Wolontariusze chcą zabrać ze sobą realną pomoc: 29 000 zł, które w całości zostaną przeznaczone na zakup podstawowych środków medycznych i artykułów higieny pierwszej potrzeby. 

Bądź częścią tej misji! Pomóż Beacie, Elżbiecie  i Janowi przekazać realne wsparcie tym, którzy znikąd nie mają pomocy.

Beata Żuk

Nazywam się Beata. Przeszłam niedawno na emeryturę po prawie 35 latach pracy w biurze. W życiu zawodowym zajmowałam się głównie współpracą z Polonią i Polakami za granicą. Interesowałam się również innymi formami pomocy osobom potrzebującym, w tym pielęgniarstwem. 

Odprężam się obserwując naturę, pielęgnując kwiaty i słuchając muzyki etnicznej.

Mam teraz możliwość, aby otworzyć się na nowe wyzwania.

Elżbieta Nowicka

Jestem kobietą radosną, pełną poczucia humoru, otwartą na nowe doświadczenia. Nie boję się wyzwań. Lubię poznawać nowych ludzi. Z entuzjazmem odkrywam nowe kraje, zgłębiając ich kulturę, zwyczaje i historię. Uwielbiam jeździć na rowerze - daje mi to wolność. Potrafię czerpać radość z każdego dnia.

Wychowałam się w rodzinie wielopokoleniowej, w której od najmłodszych lat wpajano mi głęboki szacunek do ludzi. Zostałam pielęgniarką. Od czterdziestu lat wykonuję swój zawód, czerpiąc z tej pracy ogromną radość. Dzięki pomaganiu ludziom mam poczucie sensu życia. Moim mottem życiowym jest: ,,Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu''. (Dz20,35)

Moją wielką pasją jest pisanie ikon. To dla mnie sposób wyrażenia wiary, tradycji i osobistej ekspresji. Punktem zwrotnym było doświadczenie pewnego spotkania. Od tego momentu zapragnęłam wyruszyć na misję, w którą angażuje się również mój mąż, Janek. To nasza wspólna decyzja.

Jan Nowicki

Jestem głęboko zaangażowany w tematykę misyjną. Od dłuższego czasu czuję, że nadszedł właściwy moment, by wyruszyć w drogę i nieść pomoc tam, gdzie ludzie najbardziej jej potrzebują.

Prowadzę działalność gospodarczą, dzięki czemu mam możliwość organizowania swojego czasu, by w pełni zaangażować się w pomoc innym. Od najmłodszych lat mam zdolności do majsterkowania. Zdobyte wykształcenie techniczne pozwoliło mi rozszerzyć moje horyzonty, rozwijając zarówno umiejętności praktyczne jak i wiedzę techniczną. Potrafię z niczego zrobić coś.

Lubię czytać książki, co pozwala mi wciąż poszerzać moją wiedzę. Jestem osobą wysportowaną, z ogromną dozą humoru. Dużo jeżdżę rowerem, co pozwala mi utrzymać dobrą kondycję fizyczną, a także zwiedzać i poznawać nowe miejsca, ludzi i kultury.

O projekcie. Gdzie trafia Twoja pomoc?

Wyobraź sobie miejsce, gdzie brama ośrodka jest jedyną granicą między skrajnym ubóstwem ulicy a szansą na przeżycie. To Ośrodek Misjonarek Miłości (Matki Teresy) w Hawassie, oddalony o 6 godzin jazdy od stolicy Etiopii. Od 2009 roku chroni on około 100 pacjentów rocznie. W niebieskim budynku mieszkają kobiety w ciąży i dzieci, w zielonym – mężczyźni, często zmagający się z głębokimi ranami i chorobami psychicznymi.

W ośrodku nie ma lekarza na stałe. Codziennie rano pod bramą ustawia się kolejka głodnych i chorych. Siostry decydują, kto potrzebuje natychmiastowej pomocy, dają schronienie, jedzenie, a specjalny kierowca wozi pacjentów na wizyty do szpitala. To tutaj trafiają nastoletnie matki, jak 14-letnia Debora, oraz dzieci dotknięte gruźlicą, jak mała Mirtu, która dzięki opiece sióstr i wolontariuszy zaczęła na nowo chodzić i tańczyć.

Nasza misja trwa zaledwie kilka tygodni, ale Twoje wsparcie może zabezpieczyć to miejsce na długie miesiące.

Wszyscy czekający przed bramą ośrodka mają nadzieję, że to właśnie im dzisiaj Siostry pomogą

Na co przeznaczymy 29 000 zł? Co dokładnie chcemy kupić?

Dzięki relacjom Oli Woronowicz, pielęgniarki, która niedawno wróciła z tego ośrodka, znamy dokładne, codzienne potrzeby Sióstr. Każdy grosz z tej zbiórki zostanie przeznaczony na zakup podstawowych środków medycznych i artykułów higieny pierwszej potrzeby:

  • Leki i artykuły medyczne: zakupimy specjalistyczne maści przeciwgrzybicze, maści na odparzenia dla dzieci (typu Sudocrem), środki odkażające (typu Octenisept) oraz niezwykle potrzebne na miejscu termometry bezdotykowe.

  • Materiały opatrunkowe: zaopatrzymy ośrodek w ogromne ilości bandaży, gaz i przylepców, które są niezbędne do codziennego opatrywania głębokich, bardzo zaawansowanych ran u pacjentów.

  • Artykuły higieniczne: kupimy pampersy dla dzieci (co ogromnie odciąży młode matki, które nie mają warunków, by bez przerwy prać ubranka) oraz pieluchy dla dorosłych, leżących pacjentów, a także kubeczki ze smoczkami.

Część zebranej kwoty chcemy przeznaczyć na sfinansowanie pilnych, nieprzewidzianych potrzeb, z którymi przyjdzie nam się zmierzyć na miejscu. Dzięki temu będziemy mogli elastycznie i skutecznie nieść pomoc dokładnie w tych obszarach, które Siostry wskażą nam jako priorytetowe po naszym przyjeździe.

Pomóż nam podarować im godność, zdrowie i uśmiech. Dziękujemy za każde wsparcie!

Salvatti.pl volunteers – Beata, Elżbieta, and Jan – are going to Ethiopia to help. They are going to those who have no family or loved ones to give them a helping hand.

For over a month, they will work as volunteers at the Missionaries of Charity Center in Hawassa. This center provides shelter and rescue for hundreds of abandoned, sick, and extremely poor people, including young, single teenage mothers and children fighting tuberculosis.

They are going there with one goal: to give the needy what they value most. They are bringing years of professional experience, hands ready for hard work, and above all, their time – the gift of closeness, which means more than anything else to the lonely and sick people at the center.

However, open hearts and ready hands are not enough. The center urgently needs financial support. The volunteers want to bring real help: 29,000 PLN, which will be fully spent on basic medical supplies and essential hygiene products.

Be a part of this mission! Help Beata, Elżbieta, and Jan bring real support to those who have no help from anywhere else.

Beata Żuk

My name is Beata. I recently retired after nearly 35 years of working in an office. In my professional life, I mostly worked with the Polish community and Poles living abroad. I was also interested in other ways of helping people in need, including nursing.

I relax by watching nature, taking care of flowers, and listening to ethnic music. Now, I have the opportunity to open myself up to new challenges.

Elżbieta Nowicka

I am a joyful woman, full of humor, and open to new experiences. I am not afraid of challenges. I like meeting new people. I enjoy discovering new countries and learning about their culture, traditions, and history. I love riding a bicycle – it gives me freedom. I can find joy in every single day.

I grew up in a multi-generational family, where from a very young age I was taught a deep respect for people. I became a nurse. I have been doing my job for forty years, and I find great joy in this work. By helping people, I feel that my life has a purpose. My life motto is: "It is more blessed to give than to receive." (Acts 20:35)

My great passion is writing icons. For me, it is a way to express faith, tradition, and personal feelings. A turning point for me was a special meeting. From that moment on, I wanted to go on a mission, and my husband, Janek, is joining me. This is our shared decision.

Jan Nowicki

I am deeply committed to mission work. For a long time, I have felt that this is the right moment to go and help where people need it most.

I run my own business, which gives me the flexibility to organize my time and fully commit to helping others. Since I was a child, I have been good at DIY (handyman work). My technical education helped me expand my horizons and develop both practical skills and technical knowledge. I can make something out of nothing.

I like reading books because it helps me constantly expand my knowledge. I am fit and active, with a great sense of humor. I ride my bicycle a lot, which keeps me in good shape and allows me to visit and learn about new places, people, and cultures.

About the project. Where does Your help go?

Imagine a place where the center's gate is the only line between the extreme poverty of the street and a chance to survive. This is the Missionaries of Charity (Mother Teresa) Center in Hawassa, located 6 hours away from the capital of Ethiopia. Since 2009, it protects about 100 patients every year. Pregnant women and children live in the blue building, while men – often struggling with deep wounds and mental illness – live in the green building.

There is no permanent doctor at the center. Every morning, a queue of hungry and sick people stands outside the gate. The Sisters decide who needs urgent help, give them shelter and food, and a special driver takes patients to hospital appointments. This is where teenage mothers come, like 14-year-old Debora, and children suffering from tuberculosis, like little Mirtu. Thanks to the care of the Sisters and volunteers, Mirtu started walking and dancing again.

Our mission lasts only a few weeks, but your support can keep this place safe for many months.

All the people waiting outside the gate hope that the Sisters will help them today.

What will we spend the 29,000 PLN On?

Thanks to the stories from Ola Woronowicz, a nurse who recently returned from this center, we know the exact daily needs of the Sisters. Every penny from this donation will be spent on basic medical supplies and essential hygiene items:

  • Medicines and medical supplies: We will buy specialist antifungal creams, diaper rash creams for children (like Sudocrem), disinfectants (like Octenisept), and much-needed touchless thermometers.

  • Dressings and bandages: We will provide the center with huge amounts of bandages, gauze, and medical tape, which are necessary for the daily treatment of deep, advanced wounds.

  • Hygiene products: We will buy diapers for children (which will be a huge help for young mothers who have no place to wash clothes regularly), adult diapers for bedridden patients, and baby bottles/cups with nipples.

We want to spend part of the collected amount to fund urgent, unexpected needs that we will face on-site. This will allow us to help flexibly and effectively in the exact areas that the Sisters point out as priorities after we arrive.

Help us give them dignity, health, and a smile. Thank you for your support!

100zł z 29,000zł raised

100zł z 29,000zł raised

Wolontariusze Salvatti.pl, Beata, Elżbieta i Jan, ruszają z pomocą do Etiopii. Jadą do tych, którzy nie maja nikogo bliskiego, kto podałby im pomocną dłoń.

Przez ponad miesiąc będą pracować jako wolontariusze w Ośrodku Misjonarek Miłości w Hawassie, gdzie schronienie i ratunek znajdują setki porzuconych, chorych i skrajnie ubogich osób, w tym samotne, nastoletnie matki i dzieci walczące z gruźlicą.

Jadą tam z jednym celem: by oddać potrzebującym to, co mają najcenniejszego. Zabierają ze sobą wieloletnie doświadczenie zawodowe, ręce gotowe do ciężkiej pracy i przede wszystkim swój czas – dar bliskości, który dla opuszczonych i chorych podopiecznych ośrodka znaczy więcej niż cokolwiek innego.

Jednak same otwarte serca i ręce gotowe do pracy to za mało. Ośrodek pilnie potrzebuje wsparcia finansowego. Wolontariusze chcą zabrać ze sobą realną pomoc: 29 000 zł, które w całości zostaną przeznaczone na zakup podstawowych środków medycznych i artykułów higieny pierwszej potrzeby. 

Bądź częścią tej misji! Pomóż Beacie, Elżbiecie  i Janowi przekazać realne wsparcie tym, którzy znikąd nie mają pomocy.

Beata Żuk

Nazywam się Beata. Przeszłam niedawno na emeryturę po prawie 35 latach pracy w biurze. W życiu zawodowym zajmowałam się głównie współpracą z Polonią i Polakami za granicą. Interesowałam się również innymi formami pomocy osobom potrzebującym, w tym pielęgniarstwem. 

Odprężam się obserwując naturę, pielęgnując kwiaty i słuchając muzyki etnicznej.

Mam teraz możliwość, aby otworzyć się na nowe wyzwania.

Elżbieta Nowicka

Jestem kobietą radosną, pełną poczucia humoru, otwartą na nowe doświadczenia. Nie boję się wyzwań. Lubię poznawać nowych ludzi. Z entuzjazmem odkrywam nowe kraje, zgłębiając ich kulturę, zwyczaje i historię. Uwielbiam jeździć na rowerze - daje mi to wolność. Potrafię czerpać radość z każdego dnia.

Wychowałam się w rodzinie wielopokoleniowej, w której od najmłodszych lat wpajano mi głęboki szacunek do ludzi. Zostałam pielęgniarką. Od czterdziestu lat wykonuję swój zawód, czerpiąc z tej pracy ogromną radość. Dzięki pomaganiu ludziom mam poczucie sensu życia. Moim mottem życiowym jest: ,,Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu''. (Dz20,35)

Moją wielką pasją jest pisanie ikon. To dla mnie sposób wyrażenia wiary, tradycji i osobistej ekspresji. Punktem zwrotnym było doświadczenie pewnego spotkania. Od tego momentu zapragnęłam wyruszyć na misję, w którą angażuje się również mój mąż, Janek. To nasza wspólna decyzja.

Jan Nowicki

Jestem głęboko zaangażowany w tematykę misyjną. Od dłuższego czasu czuję, że nadszedł właściwy moment, by wyruszyć w drogę i nieść pomoc tam, gdzie ludzie najbardziej jej potrzebują.

Prowadzę działalność gospodarczą, dzięki czemu mam możliwość organizowania swojego czasu, by w pełni zaangażować się w pomoc innym. Od najmłodszych lat mam zdolności do majsterkowania. Zdobyte wykształcenie techniczne pozwoliło mi rozszerzyć moje horyzonty, rozwijając zarówno umiejętności praktyczne jak i wiedzę techniczną. Potrafię z niczego zrobić coś.

Lubię czytać książki, co pozwala mi wciąż poszerzać moją wiedzę. Jestem osobą wysportowaną, z ogromną dozą humoru. Dużo jeżdżę rowerem, co pozwala mi utrzymać dobrą kondycję fizyczną, a także zwiedzać i poznawać nowe miejsca, ludzi i kultury.

O projekcie. Gdzie trafia Twoja pomoc?

Wyobraź sobie miejsce, gdzie brama ośrodka jest jedyną granicą między skrajnym ubóstwem ulicy a szansą na przeżycie. To Ośrodek Misjonarek Miłości (Matki Teresy) w Hawassie, oddalony o 6 godzin jazdy od stolicy Etiopii. Od 2009 roku chroni on około 100 pacjentów rocznie. W niebieskim budynku mieszkają kobiety w ciąży i dzieci, w zielonym – mężczyźni, często zmagający się z głębokimi ranami i chorobami psychicznymi.

W ośrodku nie ma lekarza na stałe. Codziennie rano pod bramą ustawia się kolejka głodnych i chorych. Siostry decydują, kto potrzebuje natychmiastowej pomocy, dają schronienie, jedzenie, a specjalny kierowca wozi pacjentów na wizyty do szpitala. To tutaj trafiają nastoletnie matki, jak 14-letnia Debora, oraz dzieci dotknięte gruźlicą, jak mała Mirtu, która dzięki opiece sióstr i wolontariuszy zaczęła na nowo chodzić i tańczyć.

Nasza misja trwa zaledwie kilka tygodni, ale Twoje wsparcie może zabezpieczyć to miejsce na długie miesiące.

Wszyscy czekający przed bramą ośrodka mają nadzieję, że to właśnie im dzisiaj Siostry pomogą

Na co przeznaczymy 29 000 zł? Co dokładnie chcemy kupić?

Dzięki relacjom Oli Woronowicz, pielęgniarki, która niedawno wróciła z tego ośrodka, znamy dokładne, codzienne potrzeby Sióstr. Każdy grosz z tej zbiórki zostanie przeznaczony na zakup podstawowych środków medycznych i artykułów higieny pierwszej potrzeby:

  • Leki i artykuły medyczne: zakupimy specjalistyczne maści przeciwgrzybicze, maści na odparzenia dla dzieci (typu Sudocrem), środki odkażające (typu Octenisept) oraz niezwykle potrzebne na miejscu termometry bezdotykowe.

  • Materiały opatrunkowe: zaopatrzymy ośrodek w ogromne ilości bandaży, gaz i przylepców, które są niezbędne do codziennego opatrywania głębokich, bardzo zaawansowanych ran u pacjentów.

  • Artykuły higieniczne: kupimy pampersy dla dzieci (co ogromnie odciąży młode matki, które nie mają warunków, by bez przerwy prać ubranka) oraz pieluchy dla dorosłych, leżących pacjentów, a także kubeczki ze smoczkami.

Część zebranej kwoty chcemy przeznaczyć na sfinansowanie pilnych, nieprzewidzianych potrzeb, z którymi przyjdzie nam się zmierzyć na miejscu. Dzięki temu będziemy mogli elastycznie i skutecznie nieść pomoc dokładnie w tych obszarach, które Siostry wskażą nam jako priorytetowe po naszym przyjeździe.

Pomóż nam podarować im godność, zdrowie i uśmiech. Dziękujemy za każde wsparcie!

Salvatti.pl volunteers – Beata, Elżbieta, and Jan – are going to Ethiopia to help. They are going to those who have no family or loved ones to give them a helping hand.

For over a month, they will work as volunteers at the Missionaries of Charity Center in Hawassa. This center provides shelter and rescue for hundreds of abandoned, sick, and extremely poor people, including young, single teenage mothers and children fighting tuberculosis.

They are going there with one goal: to give the needy what they value most. They are bringing years of professional experience, hands ready for hard work, and above all, their time – the gift of closeness, which means more than anything else to the lonely and sick people at the center.

However, open hearts and ready hands are not enough. The center urgently needs financial support. The volunteers want to bring real help: 29,000 PLN, which will be fully spent on basic medical supplies and essential hygiene products.

Be a part of this mission! Help Beata, Elżbieta, and Jan bring real support to those who have no help from anywhere else.

Beata Żuk

My name is Beata. I recently retired after nearly 35 years of working in an office. In my professional life, I mostly worked with the Polish community and Poles living abroad. I was also interested in other ways of helping people in need, including nursing.

I relax by watching nature, taking care of flowers, and listening to ethnic music. Now, I have the opportunity to open myself up to new challenges.

Elżbieta Nowicka

I am a joyful woman, full of humor, and open to new experiences. I am not afraid of challenges. I like meeting new people. I enjoy discovering new countries and learning about their culture, traditions, and history. I love riding a bicycle – it gives me freedom. I can find joy in every single day.

I grew up in a multi-generational family, where from a very young age I was taught a deep respect for people. I became a nurse. I have been doing my job for forty years, and I find great joy in this work. By helping people, I feel that my life has a purpose. My life motto is: "It is more blessed to give than to receive." (Acts 20:35)

My great passion is writing icons. For me, it is a way to express faith, tradition, and personal feelings. A turning point for me was a special meeting. From that moment on, I wanted to go on a mission, and my husband, Janek, is joining me. This is our shared decision.

Jan Nowicki

I am deeply committed to mission work. For a long time, I have felt that this is the right moment to go and help where people need it most.

I run my own business, which gives me the flexibility to organize my time and fully commit to helping others. Since I was a child, I have been good at DIY (handyman work). My technical education helped me expand my horizons and develop both practical skills and technical knowledge. I can make something out of nothing.

I like reading books because it helps me constantly expand my knowledge. I am fit and active, with a great sense of humor. I ride my bicycle a lot, which keeps me in good shape and allows me to visit and learn about new places, people, and cultures.

About the project. Where does Your help go?

Imagine a place where the center's gate is the only line between the extreme poverty of the street and a chance to survive. This is the Missionaries of Charity (Mother Teresa) Center in Hawassa, located 6 hours away from the capital of Ethiopia. Since 2009, it protects about 100 patients every year. Pregnant women and children live in the blue building, while men – often struggling with deep wounds and mental illness – live in the green building.

There is no permanent doctor at the center. Every morning, a queue of hungry and sick people stands outside the gate. The Sisters decide who needs urgent help, give them shelter and food, and a special driver takes patients to hospital appointments. This is where teenage mothers come, like 14-year-old Debora, and children suffering from tuberculosis, like little Mirtu. Thanks to the care of the Sisters and volunteers, Mirtu started walking and dancing again.

Our mission lasts only a few weeks, but your support can keep this place safe for many months.

All the people waiting outside the gate hope that the Sisters will help them today.

What will we spend the 29,000 PLN On?

Thanks to the stories from Ola Woronowicz, a nurse who recently returned from this center, we know the exact daily needs of the Sisters. Every penny from this donation will be spent on basic medical supplies and essential hygiene items:

  • Medicines and medical supplies: We will buy specialist antifungal creams, diaper rash creams for children (like Sudocrem), disinfectants (like Octenisept), and much-needed touchless thermometers.

  • Dressings and bandages: We will provide the center with huge amounts of bandages, gauze, and medical tape, which are necessary for the daily treatment of deep, advanced wounds.

  • Hygiene products: We will buy diapers for children (which will be a huge help for young mothers who have no place to wash clothes regularly), adult diapers for bedridden patients, and baby bottles/cups with nipples.

We want to spend part of the collected amount to fund urgent, unexpected needs that we will face on-site. This will allow us to help flexibly and effectively in the exact areas that the Sisters point out as priorities after we arrive.

Help us give them dignity, health, and a smile. Thank you for your support!

Wybierz metodę płatności
Dane osobiste

Zapisz mnie do newslettera
Terminy

Suma darowizn: 50zł One Time