Najnowsze wpłaty

Anonim

25/06/2026

Kwota przekazana
120zł

Anonim

25/06/2026

Kwota przekazana
240zł

Anonim

25/06/2026

Kwota przekazana
60zł

Anonim

25/06/2026

Kwota przekazana
250zł

Mateusz Bartnik

25/06/2026

Kwota przekazana
240zł

Przekaż PACZKĘ ŻYCIA dla ofiar trzęsienia ziemi, Wenezuela

2,030zł z 24,000zł raised

Wenezuelę nawiedziła ogromna tragedia. W środę wieczorem (24 czerwca 2026 r.) w rejonie wybrzeża (stan Yaracuy) doszło do dwóch potężnych trzęsień ziemi w odstępie zaledwie 40 sekund. Na ten moment mówi się o co najmniej 164 ofiarach śmiertelnych i 971 osobach rannych

(fot. Juan Barreto/AFP/Getty Images)

Jeszcze chwilę temu była tam radość…

Tak niedawno nasi wolontariusze przysyłali z Wenezueli pełne słońca i uśmiechu relacje…

(fot. wolontariusze Salvatti.pl)

Wolontariusze Pallotyńskiej Fundacji Misyjnej Salvatti.pl – Szymon, Andrzej, Agnieszka, Iza i Adam – spędzili w wenezuelskiej Upacie niesamowity czas. Nie pojechali tam jako anonimowi pracownicy. Pojechali jako przyjaciele. Ramię w ramię z lokalną społecznością i polskim misjonarzem, ks. Przemysławem Brodowskim (Padre Normanem), kopali studnię w litej skale, by dać mieszkańcom dostęp do wody.

(fot. wolontariusze Salvatti.pl)

Wenezuela, choć zmęczona kryzysem, jawiła się nam jako raj. Ubogi, ale pełen uśmiechu, energii i niezwykle wdzięcznych dzieci. Było ciężko, ale w miarę spokojnie. Nasi wolontariusze wrócili do Polski z sercami pełnymi twarzy konkretnych ludzi, których tam pokochali.

(fot. wolontariusze Salvatti.pl)

W 40 sekund raj stał się piekłem

W ułamku sekundy to bezpieczne i radosne miejsce przestało istnieć. Wenezuelę nawiedziło potężne, podwójne trzęsienie ziemi o sile aż 7.5 w skali Richtera. Wstrząsy trwały zaledwie kilkadziesiąt sekund, ale obróciły w ruinę setki budynków. Ubogie, prowizoryczne domostwa w barrios – dzielnicach nędzy – składały się jak domki z kart.

Dziś w rejonach dotkniętych kataklizmem wenezuelskie dzieci koczują z przerażonymi rodzicami na ulicach. Choć nasi wolontariusze pamiętają Upata jako miejsce w miarę spokojne, to dziś w całym kraju – również tam, gdzie misjonarze mają swoje placówki blisko stolicy – odcięto prąd i łączność, a szpitale pękają w szwach. Ludzie w jednej chwili stracili wszystko. Boją się wracać do tego, co zostało z ich domów, bo ziemia wciąż drży. Wszystkie te rodziny potrzebują teraz dokładnie takiego samego serca i wsparcia, jakie nasi wolontariusze dawali dzieciakom podczas misji.

(źródło: REUTERS/Maxwell Briceño)

Nie zostawimy ich…

Jako fundacja pallotyńska mamy na miejscu niezwykłą przewagę: naszych misjonarzy. Ks. Przemysław Brodowski i inni polscy pallotyni tam są. Rządowa pomoc tam nie dociera, ale my możemy dotrzeć przez ręce Padre Normana.

Nie ma czasu na wysyłanie kontenerów z Europy – pomoc potrzebna jest na już. Misjonarze będą kupować produkty hurtowo na miejscu i natychmiast przekazywać je rodzinom w formie bolsas de emergencia.

(źródło: REUTERS/Gaby Oraa)

Przekaż PACZKĘ ŻYCIA!

Przeliczyliśmy koszty wenezuelskiego rynku w realiach kryzysowych. Zamiast anonimowych wpłat, zobacz, jak konkretnie Twoja pomoc zamienia się w ratunek:

  • Ok. 120 zł ($30 USD) – zapewni PEŁNĄ PACZKĘ RATUNKOWĄ dla 4-osobowej rodziny na tydzień. Zawiera ona żywność o długim terminie (mąkę, ryż, fasolę, olej) oraz artykuły higieniczne i podstawowe leki.

  • Ok. 60 zł ($15 USD) – zapewni podstawowy PAKIET ŻYWNOŚCIOWY dla jednego dziecka na tydzień.

  • Ok. 30 zł ($7.5 USD) – zapewni podstawowy PAKIET SANITARNO-MEDYCZNY (środki opatrunkowe, mydła, podpaski, pampersy dla najmłodszych).

Wspieraliśmy Wenezuelę, gdy na ich twarzach gościł uśmiech. Teraz, gdy płaczą i walczą o przetrwanie, potrzebują nas jeszcze bardziej. Każda złotówka zostanie zamieniona w realną pomoc.

PRZEKAŻ PACZKĘ ŻYCIA. Uratuj rodzinę w Wenezueli.

(fot. wolontariusze Salvatti.pl)

Z ostatniej chwili…

  • Ofiary i ranni. Oficjalne raporty władz Wenezueli podają na ten moment śmierć co najmniej 164 osób, a ponad 970 jest rannych. Amerykańska Służba Geologiczna (USGS) ostrzega jednak przed „druzgocącą liczbą ofiar” – ze względu na gęstą i często prowizoryczną zabudowę ubogich dzielnic szacuje się, że ostateczny bilans może być niestety drastycznie wyższy.

  • Ogromne zniszczenia. Władze wprowadziły stan wyjątkowy. W stolicy kraju, Caracas, oraz okolicznych stanach (m.in. La Guaira, Carabobo, Aragua) zawaliły się dziesiątki budynków, w tym wielopiętrowe bloki mieszkalne. Poważnie uszkodzone zostało główne lotnisko w kraju (Maiquetía), a wszystkie loty odwołano.

  • Odcięcie od świata. W wielu regionach całkowicie padła sieć telekomunikacyjna oraz dostawy prądu. Szpitale są przepełnione, a zajęcia w szkołach odwołano – budynki szkolne są masowo przekształcane w tymczasowe schroniska dla ludzi, którzy stracili dach nad głową.

  • Przerażenie mieszkańców. Kataklizm uderzył w dzień święta narodowego, gdy większość rodzin była w domach. Ludzie w panice wybiegali na ulice, koczując pod gołym niebem w obawie przed silnymi wstrząsami wtórnymi, których odnotowano już ponad 20. Wstrząsy były tak silne, że ewakuowano budynki nawet w sąsiedniej Kolumbii i północnej Brazylii.

(źródło: REUTERS/Gaby Oraa)

2,030zł z 24,000zł raised

2,030zł z 24,000zł raised

Wenezuelę nawiedziła ogromna tragedia. W środę wieczorem (24 czerwca 2026 r.) w rejonie wybrzeża (stan Yaracuy) doszło do dwóch potężnych trzęsień ziemi w odstępie zaledwie 40 sekund. Na ten moment mówi się o co najmniej 164 ofiarach śmiertelnych i 971 osobach rannych

(fot. Juan Barreto/AFP/Getty Images)

Jeszcze chwilę temu była tam radość…

Tak niedawno nasi wolontariusze przysyłali z Wenezueli pełne słońca i uśmiechu relacje…

(fot. wolontariusze Salvatti.pl)

Wolontariusze Pallotyńskiej Fundacji Misyjnej Salvatti.pl – Szymon, Andrzej, Agnieszka, Iza i Adam – spędzili w wenezuelskiej Upacie niesamowity czas. Nie pojechali tam jako anonimowi pracownicy. Pojechali jako przyjaciele. Ramię w ramię z lokalną społecznością i polskim misjonarzem, ks. Przemysławem Brodowskim (Padre Normanem), kopali studnię w litej skale, by dać mieszkańcom dostęp do wody.

(fot. wolontariusze Salvatti.pl)

Wenezuela, choć zmęczona kryzysem, jawiła się nam jako raj. Ubogi, ale pełen uśmiechu, energii i niezwykle wdzięcznych dzieci. Było ciężko, ale w miarę spokojnie. Nasi wolontariusze wrócili do Polski z sercami pełnymi twarzy konkretnych ludzi, których tam pokochali.

(fot. wolontariusze Salvatti.pl)

W 40 sekund raj stał się piekłem

W ułamku sekundy to bezpieczne i radosne miejsce przestało istnieć. Wenezuelę nawiedziło potężne, podwójne trzęsienie ziemi o sile aż 7.5 w skali Richtera. Wstrząsy trwały zaledwie kilkadziesiąt sekund, ale obróciły w ruinę setki budynków. Ubogie, prowizoryczne domostwa w barrios – dzielnicach nędzy – składały się jak domki z kart.

Dziś w rejonach dotkniętych kataklizmem wenezuelskie dzieci koczują z przerażonymi rodzicami na ulicach. Choć nasi wolontariusze pamiętają Upata jako miejsce w miarę spokojne, to dziś w całym kraju – również tam, gdzie misjonarze mają swoje placówki blisko stolicy – odcięto prąd i łączność, a szpitale pękają w szwach. Ludzie w jednej chwili stracili wszystko. Boją się wracać do tego, co zostało z ich domów, bo ziemia wciąż drży. Wszystkie te rodziny potrzebują teraz dokładnie takiego samego serca i wsparcia, jakie nasi wolontariusze dawali dzieciakom podczas misji.

(źródło: REUTERS/Maxwell Briceño)

Nie zostawimy ich…

Jako fundacja pallotyńska mamy na miejscu niezwykłą przewagę: naszych misjonarzy. Ks. Przemysław Brodowski i inni polscy pallotyni tam są. Rządowa pomoc tam nie dociera, ale my możemy dotrzeć przez ręce Padre Normana.

Nie ma czasu na wysyłanie kontenerów z Europy – pomoc potrzebna jest na już. Misjonarze będą kupować produkty hurtowo na miejscu i natychmiast przekazywać je rodzinom w formie bolsas de emergencia.

(źródło: REUTERS/Gaby Oraa)

Przekaż PACZKĘ ŻYCIA!

Przeliczyliśmy koszty wenezuelskiego rynku w realiach kryzysowych. Zamiast anonimowych wpłat, zobacz, jak konkretnie Twoja pomoc zamienia się w ratunek:

  • Ok. 120 zł ($30 USD) – zapewni PEŁNĄ PACZKĘ RATUNKOWĄ dla 4-osobowej rodziny na tydzień. Zawiera ona żywność o długim terminie (mąkę, ryż, fasolę, olej) oraz artykuły higieniczne i podstawowe leki.

  • Ok. 60 zł ($15 USD) – zapewni podstawowy PAKIET ŻYWNOŚCIOWY dla jednego dziecka na tydzień.

  • Ok. 30 zł ($7.5 USD) – zapewni podstawowy PAKIET SANITARNO-MEDYCZNY (środki opatrunkowe, mydła, podpaski, pampersy dla najmłodszych).

Wspieraliśmy Wenezuelę, gdy na ich twarzach gościł uśmiech. Teraz, gdy płaczą i walczą o przetrwanie, potrzebują nas jeszcze bardziej. Każda złotówka zostanie zamieniona w realną pomoc.

PRZEKAŻ PACZKĘ ŻYCIA. Uratuj rodzinę w Wenezueli.

(fot. wolontariusze Salvatti.pl)

Z ostatniej chwili…

  • Ofiary i ranni. Oficjalne raporty władz Wenezueli podają na ten moment śmierć co najmniej 164 osób, a ponad 970 jest rannych. Amerykańska Służba Geologiczna (USGS) ostrzega jednak przed „druzgocącą liczbą ofiar” – ze względu na gęstą i często prowizoryczną zabudowę ubogich dzielnic szacuje się, że ostateczny bilans może być niestety drastycznie wyższy.

  • Ogromne zniszczenia. Władze wprowadziły stan wyjątkowy. W stolicy kraju, Caracas, oraz okolicznych stanach (m.in. La Guaira, Carabobo, Aragua) zawaliły się dziesiątki budynków, w tym wielopiętrowe bloki mieszkalne. Poważnie uszkodzone zostało główne lotnisko w kraju (Maiquetía), a wszystkie loty odwołano.

  • Odcięcie od świata. W wielu regionach całkowicie padła sieć telekomunikacyjna oraz dostawy prądu. Szpitale są przepełnione, a zajęcia w szkołach odwołano – budynki szkolne są masowo przekształcane w tymczasowe schroniska dla ludzi, którzy stracili dach nad głową.

  • Przerażenie mieszkańców. Kataklizm uderzył w dzień święta narodowego, gdy większość rodzin była w domach. Ludzie w panice wybiegali na ulice, koczując pod gołym niebem w obawie przed silnymi wstrząsami wtórnymi, których odnotowano już ponad 20. Wstrząsy były tak silne, że ewakuowano budynki nawet w sąsiedniej Kolumbii i północnej Brazylii.

(źródło: REUTERS/Gaby Oraa)

Wybierz metodę płatności
Dane osobiste

Zapisz mnie do newslettera
Terminy

Suma darowizn: 120zł