Piją tę samą wodę, co zwierzęta. Dzieci Masajów proszą o pomoc, Tanzania
Piją tę samą brudną wodę, z której korzystają krowy, kozy i dzikie zwierzęta. Codziennie pokonują kilkukilometrowe trasy z ciężkimi kanistrami. Gdy w końcu docierają do klasy, są tak wyczerpane, że nie mają siły się uczyć. Dzieci ze Szkoły Św. Marcina w Tanzanii potrzebują naszej pomocy, by uzyskać dostęp do czystej, bezpiecznej wody!


Szkoła, która zmienia przyszłość Masajów
Szkoła Św. Marcina powstała z wielkiego marzenia i determinacji samych Masajów. Starszyzna wioski zwróciła się do biskupa z błaganiem o pomoc w stworzeniu placówki, która da ich dzieciom szansę na lepszą przyszłość. Lokalna społeczność sama przekazała 6 hektarów ziemi, dostarczyła kamienie i własnymi rękami pomogła wznieść pierwsze budynki.
Dziś do szkoły uczęszcza 136 uczniów, z czego aż 112 mieszka w szkolnym internacie. Szkoła stała się dla nich prawdziwym azylem.
Co szkoła daje masajskim dzieciom:
-
Bezpieczeństwo. Mieszkając w internacie, dzieci nie muszą już codziennie pokonywać kilkukilometrowych tras i są chronione przed atakami dzikich zwierząt.
-
Prawo do bycia dzieckiem i uczniem. Zamiast wypasać bydło czy opiekować się młodszym rodzeństwem, dzieci mogą wreszcie chodzić do szkoły i skupić się na nauce, co przekłada się na ich lepsze wyniki.
-
Ochrona dziewcząt. Pobyt w szkole skutecznie chroni młode Masajki przed ryzykiem wczesnego zamążpójścia.
-
Szansa na lepszą przyszłość. Uczniowie zyskują dostęp do formalnej edukacji w języku angielskim, co otwiera im drogę do dalszej nauki, zdobycia zawodu i stania się liderami zmian w swojej społeczności.
-
Wsparcie wychowawcze i duma rodziców. Nauczyciele mają czas na przekazywanie uczniom wartości moralnych i duchowych, a rodzice są ogromnie szcześliwi i dumni z szansy, jakiej sami nigdy wcześniej nie dostali.
Jednak bez bieżącej wody bardzo trudno tutaj funkcjonować.

Dlaczego brakuje wody?
Dotychczasowy rurociąg jest stary, popękany i dziurawy – woda po prostu do szkoły nie dociera. Brak wody w placówce to paraliż codziennego życia: nie ma z czego przygotować posiłków, brakuje wody do picia, a w toaletach panują fatalne warunki sanitarne, gdyż nie ma wystarczająco dużo wody, by je skutecznie wyczyścić.
Rozwiązaniem jest budowa nowego rurociągu oraz podziemnego zbiornika na wodę o pojemności 100 000 litrów, który zapewni szkole stały i bezpieczny dostęp do wody.
A tak wygląda problem oczami dzieci:
Harris Dickson (8 lat, 2. klasa): Trudno jest chodzić bardzo daleko po wodę, a kiedy wchodzimy do klasy, nie możemy się uczyć ze zmęczenia. Potrzebujemy Waszej pomocy, abyśmy mieli w szkole stały dostęp do wody.
Rael Silvester (10 lat, 4. klasa): W naszej szkole nie mamy wystarczająco dużo wody do gotowania, picia i zmywania klas. Prosimy, wesprzyjcie nas, abyśmy mieli wystarczająco dużo wody.
Naseriani Saitoti: W naszej szkole mamy problem z wodą – nie mamy jej wystarczająco dużo do gotowania, picia i sprzątania. Czasami chodzimy daleko po wodę, a nasze toalety robią się brudne i nie mamy wody, żeby je umyć. Błagamy Was o pomoc…
Naseriani chce być weterynarzem, Harris marzy, by zostać żołnierzem, a Rael będzie pilotem, jak dorośnie. Oddajmy głos samym dzieciom…
Na co zbieramy…
Całkowity budżet projektu wynosi 5 933 USD (ok. 23 000 zł).
Lokalna społeczność i rodzice po raz kolejny pokazują swoje ogromne zaangażowanie. Za darmo wykonają całą pracę fizyczną: wykopią rowy, ułożą rury i zasypią instalację pod ziemią.
My musimy pomóc pokryć koszty materiałów i specjalistycznych prac:
-
Rury zwijane Plasco: 210 USD
-
Budowa podziemnego zbiornika (100 000 l): 3 800 USD
-
Złączki, trójniki, zawory odcinające, taśmy i kleje: 80 USD
-
Transport materiałów: 400 USD
-
Robocizna hydraulika/technika: 1 323 USD
-
Nadzór techniczny: 120 USD
Za realizację projektu na miejscu odpowiada Stella Aloyce Mollel.
Stella jest Masajką i koordynatorką projektów w Archidiecezji Katolickiej Arusha, gdzie zajmuje się bezpośrednio projektami na rzecz dzieci Masajów. Posiada tytuł magistra w zakresie rozwoju społeczności lokalnych (Community Development) oraz ponad 21-letnie doświadczenie w pracy z lokalną, pasterską społecznością Masajów. Wykazuje ogromne oddanie i pasję w pracy z dziećmi, szczególnie tymi z najuboższych i wykluczonych środowisk.

Stella Aloyce Mollel, koordynatorka projektu
Razem mamy ogromną moc – udowodniliśmy to, wyposażając już kuchnię i internat w szkole St. Martin, dzięki czemu dzieciaki mogą dziś jeść posiłki w godnych warunkach i korzystać z internatu. Zobacz efekty naszego dotychczasowego wsparcia:
1. Ciepły posiłek dla masajskich dzieci
2. Kupujemy 100 materacy i koców dla dzieci Masajów
Nasza pomoc ma realną moc! Wspólnymi siłami możemy sprawić, by te obrazki na zawsze zginęły z życia tych dzieci…

Piją tę samą brudną wodę, z której korzystają krowy, kozy i dzikie zwierzęta. Codziennie pokonują kilkukilometrowe trasy z ciężkimi kanistrami. Gdy w końcu docierają do klasy, są tak wyczerpane, że nie mają siły się uczyć. Dzieci ze Szkoły Św. Marcina w Tanzanii potrzebują naszej pomocy, by uzyskać dostęp do czystej, bezpiecznej wody!


Szkoła, która zmienia przyszłość Masajów
Szkoła Św. Marcina powstała z wielkiego marzenia i determinacji samych Masajów. Starszyzna wioski zwróciła się do biskupa z błaganiem o pomoc w stworzeniu placówki, która da ich dzieciom szansę na lepszą przyszłość. Lokalna społeczność sama przekazała 6 hektarów ziemi, dostarczyła kamienie i własnymi rękami pomogła wznieść pierwsze budynki.
Dziś do szkoły uczęszcza 136 uczniów, z czego aż 112 mieszka w szkolnym internacie. Szkoła stała się dla nich prawdziwym azylem.
Co szkoła daje masajskim dzieciom:
-
Bezpieczeństwo. Mieszkając w internacie, dzieci nie muszą już codziennie pokonywać kilkukilometrowych tras i są chronione przed atakami dzikich zwierząt.
-
Prawo do bycia dzieckiem i uczniem. Zamiast wypasać bydło czy opiekować się młodszym rodzeństwem, dzieci mogą wreszcie chodzić do szkoły i skupić się na nauce, co przekłada się na ich lepsze wyniki.
-
Ochrona dziewcząt. Pobyt w szkole skutecznie chroni młode Masajki przed ryzykiem wczesnego zamążpójścia.
-
Szansa na lepszą przyszłość. Uczniowie zyskują dostęp do formalnej edukacji w języku angielskim, co otwiera im drogę do dalszej nauki, zdobycia zawodu i stania się liderami zmian w swojej społeczności.
-
Wsparcie wychowawcze i duma rodziców. Nauczyciele mają czas na przekazywanie uczniom wartości moralnych i duchowych, a rodzice są ogromnie szcześliwi i dumni z szansy, jakiej sami nigdy wcześniej nie dostali.
Jednak bez bieżącej wody bardzo trudno tutaj funkcjonować.

Dlaczego brakuje wody?
Dotychczasowy rurociąg jest stary, popękany i dziurawy – woda po prostu do szkoły nie dociera. Brak wody w placówce to paraliż codziennego życia: nie ma z czego przygotować posiłków, brakuje wody do picia, a w toaletach panują fatalne warunki sanitarne, gdyż nie ma wystarczająco dużo wody, by je skutecznie wyczyścić.
Rozwiązaniem jest budowa nowego rurociągu oraz podziemnego zbiornika na wodę o pojemności 100 000 litrów, który zapewni szkole stały i bezpieczny dostęp do wody.
A tak wygląda problem oczami dzieci:
Harris Dickson (8 lat, 2. klasa): Trudno jest chodzić bardzo daleko po wodę, a kiedy wchodzimy do klasy, nie możemy się uczyć ze zmęczenia. Potrzebujemy Waszej pomocy, abyśmy mieli w szkole stały dostęp do wody.
Rael Silvester (10 lat, 4. klasa): W naszej szkole nie mamy wystarczająco dużo wody do gotowania, picia i zmywania klas. Prosimy, wesprzyjcie nas, abyśmy mieli wystarczająco dużo wody.
Naseriani Saitoti: W naszej szkole mamy problem z wodą – nie mamy jej wystarczająco dużo do gotowania, picia i sprzątania. Czasami chodzimy daleko po wodę, a nasze toalety robią się brudne i nie mamy wody, żeby je umyć. Błagamy Was o pomoc…
Naseriani chce być weterynarzem, Harris marzy, by zostać żołnierzem, a Rael będzie pilotem, jak dorośnie. Oddajmy głos samym dzieciom…
Na co zbieramy…
Całkowity budżet projektu wynosi 5 933 USD (ok. 23 000 zł).
Lokalna społeczność i rodzice po raz kolejny pokazują swoje ogromne zaangażowanie. Za darmo wykonają całą pracę fizyczną: wykopią rowy, ułożą rury i zasypią instalację pod ziemią.
My musimy pomóc pokryć koszty materiałów i specjalistycznych prac:
-
Rury zwijane Plasco: 210 USD
-
Budowa podziemnego zbiornika (100 000 l): 3 800 USD
-
Złączki, trójniki, zawory odcinające, taśmy i kleje: 80 USD
-
Transport materiałów: 400 USD
-
Robocizna hydraulika/technika: 1 323 USD
-
Nadzór techniczny: 120 USD
Za realizację projektu na miejscu odpowiada Stella Aloyce Mollel.
Stella jest Masajką i koordynatorką projektów w Archidiecezji Katolickiej Arusha, gdzie zajmuje się bezpośrednio projektami na rzecz dzieci Masajów. Posiada tytuł magistra w zakresie rozwoju społeczności lokalnych (Community Development) oraz ponad 21-letnie doświadczenie w pracy z lokalną, pasterską społecznością Masajów. Wykazuje ogromne oddanie i pasję w pracy z dziećmi, szczególnie tymi z najuboższych i wykluczonych środowisk.

Stella Aloyce Mollel, koordynatorka projektu
Razem mamy ogromną moc – udowodniliśmy to, wyposażając już kuchnię i internat w szkole St. Martin, dzięki czemu dzieciaki mogą dziś jeść posiłki w godnych warunkach i korzystać z internatu. Zobacz efekty naszego dotychczasowego wsparcia:
1. Ciepły posiłek dla masajskich dzieci
2. Kupujemy 100 materacy i koców dla dzieci Masajów
Nasza pomoc ma realną moc! Wspólnymi siłami możemy sprawić, by te obrazki na zawsze zginęły z życia tych dzieci…

