Ruszyła budowa w Ndotoi. Pierwsze mury już stoją — dziękujemy!
Jeszcze niedawno było to marzenie zapisane w projekcie. Dziś w wiosce Ndotoi w Tanzanii widać już pierwsze mury. Dzięki wsparciu Darczyńców akcja „Kamil i Paweł. Misja – budowa centrum integracji i nauki w Ndotoi, Tanzania” zakończyła się sukcesem, a zebrane środki pozwoliły rozpocząć prace pełną parą.
Udało się zebrać 50 835 zł z planowanych 47 000 zł. Z całego serca dziękujemy każdej osobie, która dołożyła swoją cegłę do tego dzieła. I tym razem nie jest to tylko przenośnia — w Ndotoi cegły naprawdę powstają jedna po drugiej, a z nich rośnie miejsce, które będzie służyć dzieciom, rodzinom i całej lokalnej wspólnocie.
To, co było planem, staje się rzeczywistością
W centralnej Tanzanii, na terenach zamieszkałych przez Masajów, znajduje się parafia Nawrócenia św. Pawła w Ndotoi. To miejsce bardzo różni się od parafii, które znamy z Europy. W wielu punktach wspólnoty Msza święta nadal sprawowana jest pod drzewami — bez dachu, bez ścian, bez ochrony przed deszczem, wiatrem i palącym słońcem.
To ma swoją prostotę i piękno, ale codzienność szybko pokazuje, jak bardzo potrzebne jest stałe, bezpieczne miejsce spotkań. Nagła ulewa potrafi przerwać modlitwę, silny wiatr utrudnia skupienie, a brak budynku ogranicza także działania edukacyjne i społeczne.
Dlatego celem projektu była budowa prostego, murowanego centrum, które będzie pełniło dwie funkcje: kaplicy dla lokalnej wspólnoty oraz sali przedszkolnej dla dzieci. Od poniedziałku do piątku budynek będzie miejscem nauki, zabawy i rozwoju najmłodszych, a w niedziele i święta — przestrzenią modlitwy i spotkania.
W afrykańskich realiach to bardzo praktyczne rozwiązanie. Jeden budynek odpowiada na dwie najpilniejsze potrzeby: daje dzieciom dostęp do edukacji blisko domu i tworzy dla wspólnoty miejsce, w którym można gromadzić się niezależnie od pogody.
Piękne rozpoczęcie: Msza święta pod gołym niebem
Budowa rozpoczęła się tak, jak powinno zaczynać się dzieło dla wspólnoty — od modlitwy i spotkania. Kamil, Paweł, misjonarze oraz mieszkańcy Ndotoi zainaugurowali prace uroczystą Mszą świętą pod gołym niebem.
Po poświęceniu miejsca budowy przyszedł czas na wspólną ucztę. Był to moment radości, wdzięczności i jedności z lokalną społecznością Masajów. Nie chodziło tylko o rozpoczęcie prac technicznych. Chodziło o coś więcej: o pokazanie, że to centrum nie jest budowane „dla kogoś z zewnątrz”, ale razem z mieszkańcami i dla ich codziennego życia.
Już od pierwszych dni było widać, że ta budowa łączy ludzi.
Praca ruszyła pełną parą
Po uroczystym rozpoczęciu przyszedł czas na konkretne działania. Teren pod budowę został skoszony i przygotowany, a działka dokładnie wytyczona. Wykopano już fundamenty pod kaplicę, która w tygodniu będzie służyć jako sala przedszkolna.
Równolegle rozpoczęła się produkcja cegieł. Kamil i Paweł pracują wspólnie z mieszkańcami, wyrabiając materiał potrzebny do stawiania murów. Praca idzie bardzo szybko, a na placu budowy z dnia na dzień przybywa kolejnych cegieł.
To jeden z najpiękniejszych elementów całego projektu. Budowa nie jest tylko zadaniem do wykonania. Stała się miejscem rozmów, współpracy i wzajemnego poznawania się. Wspólny wysiłek integruje wolontariuszy, misjonarzy i mieszkańców Ndotoi bardziej niż jakiekolwiek oficjalne spotkanie.
Pierwsze mury już stoją
Najbardziej poruszająca wiadomość z placu budowy brzmi: mury pną się w górę.
Na miejscu stoi już pierwszy widoczny fragment muru nowego centrum integracji i nauki. To znak, że projekt naprawdę przeszedł z etapu marzeń i planów do rzeczywistości. Każda cegła, każda łopata ziemi i każdy dzień pracy przybliżają społeczność Ndotoi do miejsca, którego potrzebowała od dawna.
Dla dzieci to będzie coś znacznie większego niż budynek. To szansa na edukację bliżej domu, bez konieczności pokonywania kilku kilometrów w upale. To bezpieczna przestrzeń, w której będą mogły uczyć się podstawowych umiejętności, bawić się i rozwijać od najmłodszych lat.
Dla wspólnoty to miejsce modlitwy, spotkań i budowania relacji. Miejsce, które będzie służyć nie tylko dziś, ale przez kolejne lata.
Dlaczego to centrum jest tak potrzebne?
Dzieci Masajów bardzo wcześnie wchodzą w świat codziennych obowiązków. Chłopcy, mając zaledwie kilka lat, pomagają przy wypasie owiec i kóz. Dziewczynki od najmłodszych lat wspierają matki w gospodarstwie. Wiele dzieci nie ma regularnego dostępu do edukacji, bo najbliższe miejsce nauki jest zbyt daleko, a droga w upale i trudnym terenie jest dla najmłodszych po prostu niemożliwa.
W centrum Ndotoi działało już przedszkole, do którego w zeszłym roku uczęszczało 54 dzieci. Dla wielu z nich była to jedyna szansa na kontakt z edukacją, wspólną zabawę i bezpieczny rozwój. Problem w tym, że wiele rodzin mieszka 4–5 kilometrów od centrum. Dla kilkuletniego dziecka taka odległość oznacza w praktyce brak dostępu do przedszkola.
Nowy budynek ma tę sytuację zmienić. Będzie bliżej dzieci, bardziej dostępny i dostosowany do realnych potrzeb lokalnej społeczności.
Kamil i Paweł — misja zamieniona w działanie
Za tym projektem stoją konkretni ludzie. Kamil Leśnicki i Paweł Dzido to wolontariusze Pallotyńskiej Fundacji Misyjnej Salvatti.pl, którzy zdecydowali się pojechać do Tanzanii, aby nie tylko zebrać środki, ale także własnymi rękami pomagać przy budowie.
Kamil na co dzień pracuje przy montażu turbin wiatrowych. To praca wymagająca siły, dokładności, odpowiedzialności i umiejętności działania w trudnych warunkach. W Ndotoi wykorzystuje swoje doświadczenie, wspierając prace na miejscu i pomagając w organizacji budowy.
Paweł od lat prowadzi własną działalność gospodarczą. W swoją misję wnosi odpowiedzialność, konsekwencję i umiejętność myślenia o długofalowych efektach. Jak sam podkreślał, myśl o wyjeździe misyjnym dojrzewała w nim od dawna, aż w końcu przyszedł czas, by zamienić ją w konkretne działanie.
Ich obecność w Ndotoi pokazuje, że pomoc nie kończy się na słowach. To praca, wysiłek, pot, rozmowy, obecność i gotowość do bycia razem z tymi, którym się pomaga.
To Wasza zasługa
Ta budowa nie ruszyłaby bez Darczyńców. Dzięki Waszemu wsparciu udało się zebrać środki na materiały, transport, robociznę lokalnych rzemieślników i rozpoczęcie prac. Każda wpłata stała się częścią fundamentów, cegieł i murów, które dziś rosną w Ndotoi.
Dzięki Wam powstaje miejsce, które będzie służyć dzieciom i całej wspólnocie. Miejsce edukacji, modlitwy, spotkań i nadziei. Miejsce, które zostanie tam na lata.
Z całego serca dziękujemy za zaufanie, hojność i otwarte serca. Dziękujemy, że razem z Kamilem, Pawłem, zespołem Salvatti.pl i społecznością Ndotoi budujecie coś trwałego.
Każda cegła w tym murze opowiada o dobru, które wydarzyło się dzięki Wam.
Zbiórka została zakończona. Dziękujemy!
Z pamięcią w modlitwie i misyjnym pozdrowieniem,
Kamil i Paweł oraz Zespół Fundacji Salvatti.pl