Przekaż paczkę życia dla ofiar trzęsienia ziemi w Wenezueli
Wenezuelę nawiedziła ogromna tragedia. W środę wieczorem, 24 czerwca 2026 roku, w północno-centralnej części kraju doszło do dwóch potężnych trzęsień ziemi w odstępie zaledwie kilkudziesięciu sekund. Wstrząsy zniszczyły domy, sparaliżowały życie tysięcy rodzin i zamieniły ulice w miejsca tymczasowego schronienia dla ludzi, którzy w jednej chwili stracili wszystko.
Na ten moment mówi się o co najmniej 2295 ofiarach śmiertelnych i tysiącach rannych. Szpitale są przeciążone, wiele rodzin pozostaje bez prądu, łączności, leków, żywności i bezpiecznego miejsca do spania. To nie są anonimowe liczby. Za każdą z nich stoi konkretna rodzina, konkretne dziecko, konkretna matka, ojciec, dziadkowie, sąsiedzi.
Dla nas Wenezuela nie jest dalekim miejscem na mapie.
To ludzie, których znamy.
Jeszcze chwilę temu była tam radość
Tak niedawno nasi wolontariusze przysyłali z Wenezueli pełne słońca i uśmiechu relacje. Pallotyńska Fundacja Misyjna Salvatti.pl od lat wysyła wolontariuszy tam, gdzie obecni są misjonarze i gdzie codzienna pomoc naprawdę zmienia życie ludzi.
Wolontariusze Salvatti.pl — Szymon, Andrzej, Agnieszka, Iza i Adam — spędzili w wenezuelskiej Upacie niezwykły czas. Nie pojechali tam jako przypadkowi goście ani anonimowi pracownicy projektu. Pojechali jako ludzie, którzy chcieli być blisko lokalnej społeczności. Pracowali ramię w ramię z mieszkańcami i polskim misjonarzem, ks. Przemysławem Brodowskim, znanym tam jako Padre Norman.
Razem kopali studnię w litej skale, aby dać mieszkańcom dostęp do wody. To była ciężka, fizyczna praca, ale za każdym dniem stały konkretne twarze: dzieci czekające na wodę, rodziny zmagające się z biedą, ludzie, którzy mimo kryzysu potrafili przyjmować innych z niezwykłą serdecznością.
Wenezuela, choć od lat zmęczona kryzysem, jawiła się naszym wolontariuszom jako miejsce ubogie, ale pełne życia. Było tam trudno, ale w miarę spokojnie. Było skromnie, ale z uśmiechem. Nasi wolontariusze wrócili do Polski z sercami pełnymi wdzięczności i wspomnień o konkretnych osobach, które tam poznali i pokochali.
W 40 sekund raj stał się piekłem
W jednej chwili to bezpieczne i radosne miejsce zmieniło się nie do poznania. Potężne wstrząsy obróciły w ruinę setki budynków. Najbardziej ucierpiały ubogie, prowizoryczne domy, często budowane z materiałów, które nie mogły wytrzymać tak silnego kataklizmu. W dzielnicach biedy całe konstrukcje składały się jak domki z kart.
Dziś w wielu rejonach dotkniętych trzęsieniem ziemi dzieci koczują z rodzicami na ulicach. Rodziny boją się wracać do tego, co zostało z ich domów, bo ziemia wciąż drży, a ryzyko kolejnych wstrząsów pozostaje realne. Ludzie śpią pod gołym niebem, szukają bliskich, próbują zdobyć wodę, jedzenie, środki higieniczne i podstawowe leki.
To, co jeszcze niedawno było miejscem spotkania, pracy, modlitwy i codziennego życia, dziś stało się miejscem walki o przetrwanie.
Nie zostawimy ich samych
Jako fundacja pallotyńska mamy na miejscu coś, czego w takiej sytuacji nie da się przecenić: bezpośrednie kontakty z misjonarzami. Dzięki nim pomoc może trafić szybciej, konkretniej i bliżej tych, którzy naprawdę jej potrzebują.
Nie ma czasu na długie procedury i wysyłanie kontenerów z Europy. Pomoc potrzebna jest teraz — dziś, nie za kilka tygodni. Dlatego misjonarze będą kupować najpotrzebniejsze produkty hurtowo na miejscu i natychmiast przekazywać je rodzinom w formie Paczek Życia.
To najprostsza i najskuteczniejsza odpowiedź na obecny kryzys: żywność, środki higieniczne, podstawowe leki i rzeczy, które pozwolą rodzinom przetrwać najbliższe dni.
Czym jest Paczka Życia?
Paczka Życia to konkretna pomoc dla rodzin, które po trzęsieniu ziemi zostały bez podstawowych środków do życia. To nie jest symboliczny gest. To realny ratunek: jedzenie, higiena, opatrunki, lekarstwa i produkty pierwszej potrzeby.
Przeliczyliśmy koszty wenezuelskiego rynku w warunkach kryzysowych. Dzięki temu każda wpłata może bardzo szybko zamienić się w konkretną pomoc.
Około 120 zł / 30 USD
zapewnia pełną paczkę ratunkową dla 4-osobowej rodziny na tydzień. W paczce znajdą się produkty o długim terminie przydatności, takie jak mąka, ryż, fasola i olej, a także artykuły higieniczne oraz podstawowe leki.
Około 60 zł / 15 USD
zapewnia podstawowy pakiet żywnościowy dla jednego dziecka na tydzień.
Około 30 zł / 7,5 USD
zapewnia pakiet sanitarno-medyczny: środki opatrunkowe, mydło, podpaski, pampersy dla najmłodszych i inne najpotrzebniejsze artykuły.
Pomagaliśmy, gdy się uśmiechali. Pomóżmy teraz, gdy płaczą
Kiedy nasi wolontariusze byli w Wenezueli, widzieli uśmiech dzieci, wdzięczność rodzin i ogromną siłę ludzi, którzy mimo biedy potrafili dzielić się dobrem. Dziś ci sami ludzie przeżywają najtrudniejsze chwile swojego życia.
Nie możemy odwrócić wzroku.
Każda złotówka przekazana na Paczkę Życia zostanie zamieniona w realną pomoc kupioną na miejscu i przekazaną przez misjonarzy rodzinom dotkniętym tragedią. W sytuacji, gdy liczy się każda godzina, taka pomoc ma ogromne znaczenie.
Przekaż Paczkę Życia. Pomóż rodzinom w Wenezueli przetrwać po trzęsieniu ziemi.
Z ostatniej chwili
Według najnowszych informacji liczba ofiar śmiertelnych trzęsień ziemi w Wenezueli przekroczyła 2200 osób, a tysiące ludzi zostało rannych. W wielu miejscach uszkodzone zostały domy, drogi, szkoły, szpitale i infrastruktura. Część budynków szkolnych przekształcana jest w tymczasowe schroniska dla osób, które straciły dach nad głową.
Mieszkańcy nadal boją się wracać do domów. Wstrząsy wtórne, brak prądu, problemy z łącznością i przeciążone placówki medyczne sprawiają, że sytuacja pozostaje dramatyczna. Najbardziej cierpią ci, którzy już wcześniej żyli w ubóstwie — rodziny z prowizorycznych domów, dzieci, osoby starsze i chorzy.